Reklama

Na krawędzi

Przed referendum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ania boi się wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej; sądzi, że jej to bardziej zaszkodzi, niż pomoże. Ania stara się dobrze zrozumieć polskie racje. Trzeba to podkreślić - Ania jest Ukrainką z duszpasterstwa dominikańskiego w Kijowie. Dla niej będzie znacznie gorzej: do Polski, dokąd często i chętnie jeździ, będzie potrzebowała wizy, pewnie będzie drogo, a poza tym dodatkowa mitręga. W tej chwili doświadcza przyjaźni ze strony Polaków, może po wejściu do Unii Polacy przejmą więcej z europejskiej nieprzychylności do Ukraińców? Po zastanowieniu Ania jednak dodaje: - Może będzie odwrotnie, może w ramach Unii Polacy staną się rzecznikami Ukraińców, Białorusinów i innych narodów ze Wschodu?
Polacy już teraz, przed ewentualnym wstąpieniem w struktury UE, mogą ubiegać się o unijne pieniądze na rozwój, czy - jak się to określa - na dostosowanie polskich realiów do poziomu unijnego... Znaczna część tych pieniędzy jest bardzo pożyteczna - to pieniądze na naukę języków obcych, na wymianę młodzieży i nauczycieli, na pomoc dla bezrobotnych, na budowę oczyszczalni czy wsparcie dla rolnictwa. Bywa jednak inaczej - chyba urzędnicy z Brukseli niekoniecznie łatwo chcą się pozbywać pieniędzy na rzecz "nowych" i jedną ręką ogłaszają konkursy grantowe, drugą stawiają tak wysokie wymagania formalne i proceduralne, że pewnie wielu z teoretycznie możliwych do uzyskania kwot nigdy na oczy nie zobaczymy. Bywa jeszcze inaczej: konkursy grantowe z reguły zawierają priorytety informujące, na jakie przedsięwzięcia Unia ofiaruje pieniądze najchętniej. Na przykład chętnie wspomoże tzw. wykluczonych bądź zagrożonych wykluczeniem. Chodzi tu o osoby i środowiska, które z najrozmaitszych powodów są lub mogą się znaleźć na marginesie społeczeństwa. Na pierwszym planie to bezrobotni i bezradni wobec sytuacji bezrobocia, mniejszości narodowe, są niepełnosprawni, ale są też np. tzw. mniejszości seksualne zagrożone społecznym ostracyzmem w "nietolerancyjnych, nienowoczesnych" społeczeństwach. Niby nikt nie każe po takie pieniądze sięgać, ale pokusa jest silna, a wpływu na ustalanie tych priorytetów póki co nie mamy. Właśnie - teraz nie mamy...
W krajach zachodniej Europy toczy się ostra dyskusja na takie tematy, jak zakres dopuszczalności zabijania nienarodzonych dzieci czy eutanazji, obecności nauki religii w szkołach za pieniądze publiczne, obecności odwołania do Boga w projekcie Europejskiej Konstytucji itp. W wielu chrześcijańskich środowiskach na zachodzie Europy spotkałem się z nadzieją na to, że Polscy katolicy po wejściu Polski do UE wesprą słabe chrześcijańskie środowiska zachodnie. Już teraz starają się o imię Boże w europejskiej konstytucji...
Prawdopodobnie za pół roku odbędzie się referendum w sprawie wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej. Koniecznie trzeba wyrobić sobie własne zdanie - decydować się będą sprawy najważniejsze. Czy my, polscy katolicy, zdecydujemy się na odwagę pełnego uczestnictwa w kształtowaniu przyszłości i tożsamości kontynentu, wnoszenia w dziedzictwo Europy doświadczenia polskiego, czy za priorytet uznamy bezwarunkową obronę polskiego, doraźnego interesu? Czy zechcemy uczestniczyć w ustalaniu priorytetów i zasad wydawania europejskich pieniędzy, czy chętniej po prostu zupełnie zrezygnujemy z dofinansowania (rezygnując także, rzecz jasna, z wpłacania czegokolwiek do kasy UE)? Bardzo niełatwe pytania, ale nie wolno uciekać od otwartej dyskusji nie stroniącej także od wysłuchania myślących inaczej...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ludwikowice Kłodzkie. Pożegnali człowieka, który był blisko ludzi i Kościoła

2026-09-24 13:06

[ TEMATY ]

pogrzeb

bp Ignacy Dec

Ludwikowice Kłodzkie

Henryk Morel

ks. Andrzej Adamiak

Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.

Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.

Przez lata pracował pod ziemią, a po pracy znajdował czas dla rodziny, sąsiadów i parafii. Śp. Henryka Morela pożegnano 22 września w kościele pw. św. Michała Archanioła. Mszy pogrzebowej przewodniczył bp senior Ignacy Dec, przy ołtarzu stanął także proboszcz miejscowej wspólnoty ks. Rafał Śliwiński.

– Życie nasze się zmienia, ale się nie kończy – przypomniał biskup na początku Eucharystii. Wyrazy współczucia skierował do Marianny, żony zmarłego, oraz ich synów: Krzysztofa, Dariusza i Pawła, a także do całej rodziny. Zapowiedział, że modlitwie będą towarzyszyć dwie intencje: dziękczynienie Bogu za życie Henryka i dobro, które uczynił, oraz prośba o miłosierdzie i życie wieczne dla niego.
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiony Fulton J. Sheen!

2026-09-24 22:38

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Abp Fulton J. Sheen

EWTN

Fulton Sheen nie został błogosławionym dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy człowiekiem słuchanym przez miliony. Istotą jego misji było coś znacznie głębszego: prowadzenie ludzi do Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis kard. Luis Antonio Tagle ukazał nowego błogosławionego jako wzór ewangelizatora, który nie głosi samego siebie, lecz Chrystusa, i który potrafi odnaleźć Zbawiciela także w ranach ludzi ubogich i cierpiących.

Podczas beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena kard. Luis Antonio Tagle zwrócił uwagę, że spośród wielu wymiarów życia nowego błogosławionego szczególnie wyróżniają się dwa: był on głosicielem Ewangelii oraz misyjnym pasterzem.
CZYTAJ DALEJ

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

[ TEMATY ]

Francja

Przodkowie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję