Centrum Edukacji i Wychowania KANA w Sosnowcu ma, jak zawsze, szereg propozycji dla młodzieży, ale i osób starszych. W Manufakturze Sztuki Młodych KANA Art można zobaczyć wystawę prac autorstwa Krzysztofa Zięcika pt. „Wrześniowe inspiracje”. Autor jest członkiem Stowarzyszenia Twórców Kultury Zagłębia Dąbrowskiego w Będzinie. Mieszka w Czeladzi i reprezentuje grupę artystów nieprofesjonalnych. Jego wachlarz działań artystycznych jest szeroki. Uprawia malarstwo olejne, pastel, rysunek kredką, a także piórkiem. Tworzy obrazy realistyczne, symboliczne i abstrakcyjne. Jego prace prezentowane były na wielu wystawach indywidualnych oraz zbiorowych. Za działalność artystyczną Krzysztof Zięcik został uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” i odznaką starosty będzińskiego za działalność w dziedzinie kultury w powiecie będzińskim. W 2007 r. otrzymał wyróżnienie Miasta Czeladzi. Obok malarstwa artysta interesuje się muzyką oraz poezją.
Oczywiście, wystawa to nie jedyna propozycja KANY. Tegoroczni maturzyści mogą się jeszcze zapisać na kursy maturalne. Kursy przygotowawcze do matury odbywają się na poziomie podstawowym i rozszerzonym. Kurs przygotowujący do matury to 50 godzin lekcyjnych. Trwa od października do kwietnia. Kursanci spotykają się raz w tygodniu po dwie godziny lekcyjne. Wszystkie zajęcia odbywają się w dobrze wyposażonych salach, z wykorzystaniem różnorodnych pomocy naukowych, w godzinach popołudniowych. Aby wziąć udział w kursie, należy zgłosić się do sekretariatu KANY i wypełnić formularz rekrutacyjny. Poza tym w centrum można zapisać się na kursy językowe i kursy podstaw obsługi komputera dla osób w wieku 50+.
Dla zakochanych KANA proponuje prekany. To z kolei cykl spotkań dla przyszłych małżonków i par, które choć jeszcze nie mają wyznaczonej daty ślubu, a poważnie myślą o przystąpieniu do sakramentu małżeństwa. KANA organizuje zajęcia przy współpracy Ośrodka Spotkań Małżeńskich diecezji sosnowieckiej. „Wieczory dla zakochanych” – prekany – są formą kursu przedmałżeńskiego. Świadectwo ukończenia cyklu spotkań jest równoważne zaświadczeniu wydawanemu przez parafię i będzie honorowane przez księdza odpowiedzialnego jako dopełnienie przez narzeczonych formalności przy zawieraniu sakramentu małżeństwa.
Chciałbym podziękować Bogu... – powiedział w jednym z wywiadów Wiesław Gołas. – Poprosić, żeby mnie pogłaskał i wybaczył..., bo jestem człowiekiem wierzącym.
Zagrał w ponad 120 filmach, spektaklach teatralnych i telewizyjnych. Uważany jest za jednego z największych polskich komików. Do historii kina przeszły jego role m.in. w: Czterech pancernych i psie, Dzięciole, Żonie dla Australijczyka czy serialu Droga. Po innym serialu – Kapitan Sowa na tropie (1965), wyreżyserowanym przez Stanisława Bareję, milicjanci salutowali mu na ulicy. Całe pokolenia nuciły jego W Polskę idziemy czy Absolutnie i zaśmiewały się ze skeczy z Kabaretu Dudek czy Kabaretu Starszych Panów. Z każdej, najmniejszej nawet roli robił arcydzieło. Lubił z tego żartować – kiedyś poproszony, by zagrał ołówek, miał zapytać: kopiowy czy zwykły? Inny wielki aktor – Gustaw Holoubek był zdania, że choć Gołasa kreowano na komika, był w gruncie rzeczy „o wiele głębszym aktorem, niż wskazuje to, co dane mu było zagrać”. „Można powiedzieć, że już sam wygląd wyznaczył go do ról ludzi dobrych” – dodał Holoubek. Wbrew swojemu emploi przyjął rolę esesmana w filmie Jak być kochaną. Podobno wzorował się na postaci gestapowca, który katował go podczas przesłuchań w czasie okupacji. Sam przywiązany był mocno do innej poważnej roli – tytułowej – w Ogniomistrzu Kaleniu. Budował ją na postaci swojego ojca, przedwojennego wojskowego zamordowanego przez Niemców na Majdanku. Rodzinną relikwią stała się szabla ojca. „Jak umrę, to niech mi ją włożą do trumny, zawiozę ojcu do nieba” – miał kiedyś powiedzieć.
O tym, że przyszłość Polski zaczyna się w sercu człowieka, jego wyborach, sumieniu i relacji z Bogiem - podkreślał na rozpoczęcie Sumy w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski o. Beniamin Bąkowski. Generał Zakonu Paulinów zawierzył Matce Bożej Ojczyznę, młode pokolenie i zachęcał do żarliwej modlitwy o pokój. Na Jasnej Górze w uroczystościach biorą udział przedstawiciele Episkopatu Polski, władz państwowych i samorządowych, przedstawiciele różnych środowisk i organizacji, a także rzesza pielgrzymów.
Podziel się cytatem
- mówił o. Beniamin Bąkowski. Generał Zakonu Paulinów zwrócił uwagę, że dziś do Królowej Polski przybywamy z oddaniem tak, jak robiły to pokolenia Polaków, które u Jej tronu odnajdywały nadzieję, siłę i jedność. Jak przypominał do Matki Bożej przychodzili królowie, prości ludzie, pasterze Kościoła i wierny lud, aby zawierzać losy osobiste i narodowe Tej, którą od wieków nazywamy „naszą Królową”.
W Neapolu wierni byli świadkami dokonania się "cudu krwi św. Januarego", który jest patronem miasta. W sobotę krew świętego powróciła do stanu płynnego - informuje Polsat News.
O godzinie 17:03 przed katedrą rozległy się oklaski, wierni machali białymi chusteczkami i bili brawo. Oznacza to, że dokonał się "cud krwi św. Januarego", czyli upłynnienie skrzepniętej krwi patrona Neapolu, która jest przechowywana w specjalnej ampułce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.