Niewiarygodne, że już w tę środę wkroczymy w Wielki Post, czas odnowy, ale i łaski dla każdego z nas z osobna. Inna sprawa, czy z niego i jak skorzystamy. Często jest bowiem tak, że wiele spraw odkładamy na bliżej nieokreślone jutro. I zamiast żyć tu i teraz, czerpać z życia pełnymi garściami w każdym momencie naszego dziś, karmimy się mrzonkami i ułudami naszego wyimaginowanego przyszłego szczęścia. A jutro niepewne, jak wszystko w życiu. I tak sobie myślę, że dobrze, że mamy Wielki Post, który ma szansę nas trochę otrzeźwić, postawić do pionu, bo bycie chrześcijaninem to również ciągła gotowość nawracania, czuwania, naprawiania tego, co wymaga naprawienia, życia nadzieją czasem wbrew nadziei, ciągłego podnoszenia się z upadków, przezwyciężania kryzysów, w tym także wiary…
I zamiast narzekać, uświadommy sobie swoje cele, w tym również te duchowe. Bo „żaden wiatr nie jest pomyślny temu, który nie wie, do którego portu płynie”. I choć autorem ich jest niezbyt dobrze kojarzący się Machiavelli, dużo w nich racji.
Wiary nie można się wyłącznie uczyć, trzeba ją przekazać, zachwycić się nią, sprawić, by stała się duchową mapą drogową, a to dokonuje się w rodzinie.
Gdy oddajemy do druku bieżące wydanie Niedzieli, rozpoczyna się konklawe, podczas którego kardynałowie wybiorą nowego, 267. następcę św. Piotra. Niektórzy traktują wybór papieża jak wydarzenie polityczne, jak formę rozgrywek czy „ustawek” między kardynałami. Kogo wybiorą? Konserwatystę czy progresistę? Kontynuatora pontyfikatu Franciszka czy kogoś, kto radykalnie zmieni kurs Kościoła? Kogoś z Europy czy z Azji, a może z Afryki? Ludzie zapominają jednak, że papież nie jest prezydentem Kościoła czy politykiem w białej sutannie, ale jest zastępcą Chrystusa na ziemi, następcą św. Piotra, a nie jedynie swojego bezpośredniego poprzednika. Biskup Rzymu jest przede wszystkim pierwszym świadkiem Kościoła. Dlatego wybór papieża jest wydarzeniem nie politycznym, ale duchowym. I najważniejszą rolę odgrywa w nim Duch Święty, który wspiera kardynałów w odkryciu tego, kogo wybrał Bóg. To Duch Boży chroni Kościół od ponad 2 tys. lat; Kościół, który kontynuuje zbawcze dzieło Chrystusa. Bo Kościół – jak napisał kard. Ratzinger – „najbardziej jest nie tam, gdzie się rządzi, organizuje i reformuje, tylko w tych, którzy po prostu wierzą i w nim przyjmują dar wiary, który staje się dla nich życiem”.
Paweł wraca pamięcią do swojego przybycia do Koryntu - bezpośrednio po Atenach (Dz 17-18), gdzie mowa na Areopagu, kunsztowna i pełna kulturowych pomostów, przyniosła owoc nader skromny. „Przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże” - część świadków tekstu czyta tu „tajemnicę (mystērion) Boga”, inne „świadectwo (martyrion)”; obie lekcje dobrze streszczają jego kerygmat. Decyzja programowa brzmi: „postanowiłem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego” - w mieście konkursów wymowy Apostoł świadomie odkłada oręż, który mógłby przesłonić treść.
Kanadyjska dziennikarka Kelsi Sheren opublikowała na platformie Substack artykuł opisujący historię ostatnich dziesięciu dni życia 83-letniej Brigitte Stegemann. Była to chrześcijanka z Kanady, która zmarła na skutek włączenia jej w program „wspomaganej śmierci”, pomimo wcześniejszej, jednoznacznej odmowy poddania się tej procedurze ze względu na przekonania religijne - informuje Ordo Iuris.
Sprawa obrosła poważnymi wątpliwościami dotyczącymi możliwości wyrażenia przez kobietę świadomej zgody na przyjęcie śmiertelnego zastrzyku oraz tego, kto tak naprawdę zdecydował o powrocie do rozmów na ten temat, wpisuje się w toczącą się od lat debatę o skuteczności zabezpieczeń chroniących najbardziej bezbronnych pacjentów w systemie kanadyjskiej opieki medycznej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.