Kanclerz Niemiec zmuszona została przerwać urlop. Po serii zamachów inicjowanych w większości przez imigrantów spadła na nią kolejna fala krytyki. Sondaże popularności Angeli Merkel po raz kolejny poleciały w dół. Niemieckie media na bieżąco obserwują i ukazują ten spadek. Jeszcze przed apogeum kryzysu migracyjnego, w kwietniu ubiegłego roku, kanclerz Merkel cieszyła się poparciem 75 proc. obywateli. Dzisiaj stopniało ono o blisko 30 proc. Wciąż jednak zapas jest duży, ale niebawem może zrobić się już niebezpiecznie. Dotyczy to nie tylko głównej zainteresowanej, ale największej partii politycznej w Niemczech – CDU, której przewodzi. Potrzebne są szybkie i skuteczne decyzje. Powróciwszy naprędce z urlopu, pani kanclerz ogłosiła dziewięciopunktowy program walki z terroryzmem. Bez wątpienia usprawni on nieco szybsze wydalanie (deportacje) z Niemiec podejrzanych o terroryzm i sympatyzujących z nim imigrantów, ale nie ogarnia – nie zabezpiecza jego źródła. Można się więc spodziewać kolejnych problemów, którymi Niemcy zechcą się – jak to ujmują – „solidarnie podzielić” z innymi krajami Unii Europejskiej.
Narzucona przez Merkel polityka na naszych oczach się kruszy. Swoistym jokerem w tej grze miała okazać się Turcja. To ona wstrzymuje obecnie napływ migrantów do Europy. Stawia jednak ultimatum w sprawie zniesienia wiz do UE dla wszystkich obywateli Turcji. Jednocześnie prezydent tego kraju zapowiedział nadanie tureckiego obywatelstwa wszystkim imigrantom, a to oznacza, że jako obywatele Turcji będą oni mogli wjechać do Europy bez wizy. To więcej niż farsa. Trzeba więc liczyć się z oporem wielu kluczowych krajów UE. Mają one dodatkowo ważny argument, związany z niedawnym puczem w Turcji. W obliczu terrorystycznego zagrożenia i uciążliwości sprawianych na co dzień przez imigrantów powraca pytanie o to, kto i dlaczego ponad rok temu wpuścił do Europy ponad milion migrantów i uchodźców. Oczy ponownie zwracają się na kanclerz Merkel (obwinianą także za Brexit), która powtarza, że musimy pomagać i że Europa pozostanie otwarta. Krajom kwestionującym tak sformatowaną politykę niemieccy politycy grożą różnymi karami. Ostatnio – obcinaniem unijnych funduszy. Nie daje to jednak spodziewanego efektu, a obywatele Niemiec buntują się, szukają alternatywy. Wychodzą też po raz kolejny na ulice Berlina, demonstrując pod hasłem: „Merkel muss weg” – Merkel musi odejść. Wybory w Niemczech dopiero za rok, zatem demonstrującym, jak sądzę, chodzi o wcześniejsze odsunięcie pani kanclerz. A swoją drogą – wówczas nie musiałaby już skracać swojego urlopu.
Jesteśmy w drodze do wieczności. W tej wędrówce pomocne są znaki świadczące o tym, że nie jesteśmy sami, że przewodzi i towarzyszy nam Jezus. Tym pewnie najbardziej wyrazistym jest dzień, w którym gromadzimy się na łamaniu chleba, w którym „Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba, zagrody nasze widzieć przychodzi, i jak się dzieciom Jego powodzi”. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (przypada w czwartek), bo o takim znaku jest mowa, jednoczy nas na procesjach, które przejdą ulicami miast i wsi naszej diecezji, by w ten sposób zamanifestować wiarę w to, że Chrystus utajony w Najświętszym Sakramencie jest realnie obecny.
Jezus Chrystus, który daje nam siebie, z miłością miłosierną pochyla się nad naszą niemocą i karmi swoim Ciałem. Tak dzieje się podczas każdej Mszy św. Dlatego w tym numerze informujemy, że 14 maja bp Andrzej Suski konsekrował kościół pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa na Rubinkowie II w Toruniu.
W Roku Miłosierdzia uwielbiamy Boga, dziękujemy za Jego miłosierdzie, którego wyrazem jest niezwykły dar Eucharystii, i śpiewamy: „Przed twoim Bogiem zginaj kolana! Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem: On twoim Ojcem, On przyjacielem”.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.
6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.