Pozostało jeszcze dwa dni szczególnego czasu modlitwy za tych, którzy już odeszli z tego świata. Była kiedyś taka piosenka w musicalu „Metro” pt. „Szyba”. Przepięknie wyśpiewała ją Katarzyna Groniec. Dwa światy, oddzielone szybą. Każdy chce ją rozbić i spotkać się, ale się nie udaje. I tak: „Co dzień ta sama zabawa się zaczyna. I przypomina dziecinne Twoje sny/ Chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina/ I tam są wszyscy, a naprzeciw Ty”.
Nie wiedząc o tym, codziennie dotykamy tej uginającej się tafli szkła. Każdy oddech przybliża nas do chwili, kiedy staniemy po drugiej stronie. W Roku Miłosierdzia Chrystus i Kościół przypomina nam, że po tamtej stronie jest Pełnia. Jest ona dla nas, nawet jeśli jak podmiot liryczny piosenki żyliśmy, uważając, „że nie ma na co czekać”.
Po tamtej stronie są ci szczęśliwi, którzy już oglądają Pana, i ci, także szczęśliwi, bo wiedzą, że będą Go oglądać. I to oni silnie, bardzo silnie napierają na szybę, by wykrzyczeć do nas słowa o miłosierdzie, o modlitwę. Czy w odpowiedzi mamy tylko jeden kwiat, znicz?
Zakończmy nadzieją, którą niesie tekst piosenki:
„Gdy obojętnie mijają mnie przechodnie/ Próbuję wierzyć, że przetrze się ta mgła/ Że będę mogła znów naprawdę czegoś dotknąć/ I cud się stanie – zniknie tafla szkła”.
To tak niewiele kosztuje. Uczmy nasze dzieci zyskiwania odpustów, bo kiedyś, może niedługo, my staniemy po tamtej stronie i będziemy natarczywie napierać na tę szybę. Ale one nas nie usłyszą, bo nie nauczyliśmy je muzyki modlitwy. Halloweenowe dynie prowadzą na tragiczne manowce obojętnego mijania przez przechodniów.
Pokaż mi swoją wiarę bez uczynków” – zachęcał, wystawiając na próbę swoich czytelników św. Jakub. I dodawał – „to ja ci pokażę wiarę z moich uczynków”. Przez wieki słowa te zachęcały wyznawców Chrystusa do empatii, współczucia z biednym i przedkładania dobra wspólnego nad dobro osobiste. Z biegiem czasu udało się nawet stworzyć katalog dobrych uczynków, o których nieraz usłyszymy w rozpoczynającym się właśnie Jubileuszowym Roku Miłosierdzia. Troska o głodnych, spragnionych, nagich, podróżnych, więźniów, chorych, a nawet umarłych to część tożsamości naszej religii. Czyniąc dobro – rozpalając świece Wigilijnego Dzieła Caritas czy kupując czapkę do Szlachetnej Paczki – trzeba nam jednak pamiętać, że to jeszcze nie wystarczy, bowiem do uczynków miłosierdzia należą też te: grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, no i jeszcze, a może przede wszystkim – „modlić się za żywych i umarłych”.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
Autor rozważań ks. Maciej Jaszczołt to kapłan archidiecezji warszawskiej, biblista, wikariusz archikatedry św Jana Chrzciciela w Warszawie, doświadczony przewodnik po Ziemi Świętej. Prowadzi spotkania biblijne, rekolekcje, wykłady.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.