Reklama

Niedziela Sandomierska

Bohaterom wolności

Wyjątkowa uroczystość odbyła się przed siedzibą Elektrowni Połaniec.

Niedziela sandomierska 42/2022, str. VI

[ TEMATY ]

Solidarność

Justyna Kosowicz

Na uroczystość przybył bohater tamtych czasów pan Mieczysław Pawlak

Na uroczystość przybył bohater tamtych czasów pan Mieczysław Pawlak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydarzenie rozpoczęło się od odsłonięcia pomnika, przecięcia symbolicznej wstęgi oraz poświęcenia obelisku z tablicą, którego dokonał ks. Mariusz Piotrowski, proboszcz parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Następnie odbyły się przemówienia zaproszonych gości m.in. Anny Krupki, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki. – Dzisiejsza uroczystość, ten wyjątkowy pomnik, który tutaj pozostawiamy ku pamięci następnych pokoleń, to przede wszystkim powód do dumy, a także dobry moment na podsumowanie ogromnej pracy NSZZ „Solidarność”, którą wykonała z myślą o lepszej przyszłości nie tylko pracowników tego zakładu, a także dla społeczności naszego województwa. Dziękując za tę dobrą współpracę, gratuluję tej pięknej inicjatywy, tego ważnego wydarzenia, którego miałam zaszczyt być częścią – mówiła Anna Krupka.

Od samego początku inicjatywę upamiętnienia powstania związku aktywnie wspierał zarząd Enei Elektrowni Połaniec. – To wyjątkowy moment, ponieważ upamiętniamy ich historię w walce o wolną Polskę. Podziękowania kierujemy dzisiaj zarówno bohaterom sprzed 42 lat, jak i tym, którzy przez 42 lata wartości Solidarności nieśli i niosą dalej. Dziś naszym obowiązkiem jest ochrona dziedzictwa Solidarności – upamiętnienie historycznych wydarzeń, które zmieniły bieg historii, przekazywanie kolejnym pokoleniom pałeczki tej szlachetnej pamięci – mówiła Agnieszka Wojdan, prezes zarządu Enei Elektrowni Połaniec. O podniosłości symbolicznego upamiętnienia powstania związku w elektrowni oraz historii mówiła Joanna Dróżdż, Przewodnicząca MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Elektrowni Połaniec i Spółek. – Ta tablica jest symbolem, który pomoże nam uczcić ten godny podziwu i najwyższego szacunku zryw robotników i kadry Elektrowni, który miał miejsce 42 lata temu i zaowocował powstaniem NSZZ „Solidarność” w Elektrowni Połaniec. Jest z nami wyjątkowa osoba, bohater tamtych czasów pan Mieczysław Pawlak, Członek Komitetu Założycielskiego i Członek Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”, który 23 października 1980 r. wraz z kilkunastu osobową grupą pracowników współuczestniczył w tworzeniu Tymczasowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”. W lipcu 1981 r. Związek zrzeszał już 75% załogi Elektrowni. Do chwili obecnej pracują w Elektrowni Połaniec pracownicy, którzy od początku powstania byli i są członkami związku. Niestety wprowadzenie 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego przerwało działalność związku. Rozpoczęły się represje działaczy związkowych w postaci przesłuchań, rewizji domowych, internowania z wymuszeniem udania się na emigrację. Determinacja i zaangażowanie ówczesnych członków Solidarności w ruch związkowy w walce o godność i prawa pracowników oraz poprawę warunków pracy są kontynuowane w Solidarności w Elektrowni Połaniec i Spółkach do dziś. Dlatego dziś mamy znakomitą okazję, aby wspomnieć o polonizacji Elektrowni Połaniec, o którą NSZZ „Solidarność” zabiegała, która poprawiła bezpieczeństwo Elektrowni, jak i przyczyniła się do poprawy warunków pracy i dała stabilizację pracy pracownikom. Za ten z sukcesem przeprowadzony proces składam na ręce pani minister Anny Krupki oraz Zarządu Enei Elektrowni Połaniec podziękowania dla polskiego Rządu – mówiła Joanna Dróżdż. Na zakończenie uroczystości zaproszeni goście złożyli pod pamiątkowym obeliskiem kwiaty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-10-11 12:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wolni od nienawiści

Niedziela toruńska 42/2020, str. IV

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

Solidarność

Katarzyna Cegielska

Pomnik bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Toruniu, odsłonięty w 2011 r.

Pomnik bł. ks. Jerzego Popiełuszki  w Toruniu, odsłonięty  w 2011 r.

O solidarności, o wolności decyduje siła ducha, oparta na wierze, przebaczeniu, modlitwie, bezinteresowności, wrażliwości na sprawy drugiego. Solidarność to jeden i drugi, razem.

Wsiadam do kolejki SKM. Jadę całą trasę z Gdyni Chyloni do Gdańska Głównego. Wychodzę z dworca. Nie zastanawiam się, w którą stronę pójść. W jednym kierunku płynie rzeka ludzi opuszczająca podmiejski pociąg. Pod stocznię. Pod bramę nr 2. Jestem klerykiem WSD w Pelplinie. Jestem na drugim roku. Trwają letnie wakacje. Koniec sierpnia 1980 r. Staję pod bramą. Ze czcią, jakbym był pośrodku sanktuarium, oglądam zawieszone krzyże, obrazy Matki Bożej, zdjęcia papieża Jana Pawła II. Poprzez metalowe sztachety wysokiego ogrodzenia poprzetykane są kwiaty. Dużo kwiatów. Po prawej stronie od wejścia wiszą tablice. Odręcznie napisane dwadzieścia jeden postulatów. Podchodzę. Czytam punkt po punkcie. W jednym z nich strajkujący domagają się transmisji coniedzielnej Mszy św. w Polskim Radiu. Wiarę widać gołym okiem. Znaki powieszone na bramie wołają, jak dziś wołają trzy krzyże – pomnik – hołd dla zamordowanych przez komunistów stoczniowców-robotników grudnia 1970 r. Tłamszona przez dekadę pamięć wystrzeliła na wysokość 42 metrów. Teraz jest widoczna dla całego świata. O godną pracę i płacę, o niezależne związki, które będą ich bronić, ale również o wiarę, o możliwość wolności jej wyznawania walczą robotnicy. Są w tym zaskakująco wolni. Bo przecież mijało już wówczas 35 lat opresji komunistów wobec robotników, ale i Kościoła katolickiego i ludzi wierzących, spychania ich do drugiej kategorii. Wszyscy się boimy. Strajkujący dali przykład, jak pokonać strach. Ich determinacja jest silniejsza niż lęk. Z robotnikami są kapłani. Odprawiają na terenie stoczni Msze św., słuchają spowiedzi. Przecież trwa strajk okupacyjny. Nikt nie opuszcza zakładu pracy. Dobrowolnie stali się więźniami. Cóż nie robi się dla wolności. To jest jak z postem. Rezygnuję z dobrych rzeczy dla dobra większego.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo Marii Magdaleny jest pełne: „Widziałam Pana”

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Domena publiczna

Św. Maria Magdalena

Św. Maria Magdalena
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie. Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
CZYTAJ DALEJ

Nikaragua: Prezydent Ortega zapowiedział koniec z wyborami powszechnymi w kraju

2026-07-22 10:17

[ TEMATY ]

Nikaragua

Wikimedia Commons

Prezydent i oligarcha, dawny comandante i rewolucjonista Daniel Ortega

Prezydent i oligarcha, dawny comandante i rewolucjonista Daniel Ortega

Prezydent Nikaragui Daniel Ortega oświadczył, że w kraju nie będą już organizowane wybory powszechne – podała we wtorek agencja Reutera. Deklaracja przywódcy, sprawującego władzę nieprzerwanie od 2007 roku, stanowi kolejny krok w umacnianiu jego rządów.

- Niech o tym zapomną! Nie będzie już tu wyborów, w których oni (opozycyjne partie polityczne - PAP) mogliby próbować przejąć rząd i władzę – oświadczył prezydent w niedzielę podczas obchodów 47. rocznicy rewolucji sandinistowskiej. To właśnie w jej wyniku, przy udziale Ortegi, obalona została wspierana przez Stany Zjednoczone dyktatura Anastasia Somozy Debaylego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję