Jubileusz opóźniony o dwa lata ze względu na pandemię rozpoczęła Msza św. sprawowana w parafii Matki Bożej Szkaplerznej, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. Jan Folcik, proboszcz parafii. – Na koronacyjnym placu Matki Bożej Szkaplerznej uczestniczymy w Eucharystii dziękczynnej za wszystkich druhów z OSP Stalowa Wola. Dziś Kościół w liturgii wspomina Apostołów Filipa i Jakuba, którzy oddali życie za Ewangelię, za naukę Jezusa Chrystusa. Natomiast 4 maja w IV wieku swoje życie także oddał św. Florian, patron strażaków i hutników. Do Polski jego relikwie dotarły w 1184 r. Od XVI wieku natomiast w sposób szczególny św. Florian czczony jest jako ten, który broni naszego mienia i pomaga w walce z wszelkimi żywiołami – przypominał proboszcz. W trakcie uroczystości został także poświęcony sztandar jednostki. Następnie strażacy wraz z zaproszonymi gośćmi przy akompaniamencie orkiestry dętej przemaszerowali do remizy, na oficjalną część uroczystości.
Ćwierć wieku troski i profesjonalizmu o potrzebujących. Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy w Stalowej Woli świętuje jubileusz.
Uroczystość zorganizowano poza siedzibą zakładu, w Centrum Aktywności Seniora. Wśród gości znaleźli się przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, m.in. wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul, starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny oraz przewodniczący rady powiatu Ryszard Andres, związany także z etapem powstawania placówki. Zakład powstał decyzją samorządu powiatowego w miejscu dawnego Szpitala Kolejowego w Rozwadowie, jako odpowiedź na rosnące potrzeby opieki długoterminowej i starzejące się społeczeństwo. Dziś lokalnie uchodzi za jedną z wizytówek tego typu opieki: podkreśla się tu interdyscyplinarny zespół i podejście, w którym medycyna nie kończy się na procedurach, tylko zaczyna się od relacji z człowiekiem. Wspomnienia z początków działalności wracały w wystąpieniach osób, które zakład tworzyły. Pierwsza, wieloletnia dyrektor Małgorzata Stańczak mówiła o pionierskim czasie budowania standardów od podstaw, gdy opieka długoterminowa w Polsce dopiero się organizowała. Z danych przywołanych podczas jubileuszu wynika, że przez 25 lat zakład zapewnił całodobową opiekę, lekarską, fizjoterapeutyczną, psychologiczną i terapeutyczną, ponad 1100 osobom. Obecnie placówka dysponuje 54 łóżkami, a na przyjęcie oczekuje ok. 20 osób. To jeden z tych konkretów, który wybrzmiewa szczególnie mocno w kontekście demografii i rosnącego zapotrzebowania na opiekę długoterminową. W trakcie uroczystości wielokrotnie wracał motyw pracy bez rozgłosu, ale o ogromnym ciężarze społecznym. Obecna dyrektor, Aneta Orłowska-Owczarek, dziękowała pracownikom za codzienną obecność przy pacjentach i realny wpływ na ich poczucie bezpieczeństwa. O tej stronie zawodu mówiła też Aldona Świeżak, pielęgniarka i logopeda pracująca w zakładzie od początku, że to praca wymagająca, ale dająca satysfakcję, zwłaszcza wtedy, gdy wdzięczność przychodzi od osoby ciężko chorej. Jednym z najbardziej podniosłych momentów było wręczenie pracownikom medali za długoletnią służbę, odznaczeń przyznanych przez prezydenta RP Karola Nawrockiego. Wydarzenie uświetnił występ chóru Sotto Voce pod dyrekcją Pawła Bazana, a gościem spotkania był Piotr Pogoń, sportowiec i społecznik, którego historia stała się inspirującym dopełnieniem jubileuszowych refleksji. Ćwierć wieku działalności Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Stalowej Woli pokazuje, jak bardzo taka placówka jest potrzebna i jak wiele zależy nie tylko od sprzętu czy łóżek, ale przede wszystkim od ludzi, którzy potrafią połączyć kompetencje z empatią.
Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.
Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
Przełożona prowincji wrocławskiej odmówiła z siostrami i wszystkimi zebranymi w katedrze pierwszy akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, którym matki założycielki 184 lat temu rozpoczęły działalność zgromadzenia.
– Przez 125 lat tam, gdzie pojawiał się habit sióstr elżbietanek, tam pojawiał się znak miłosierdzia, znak opieki, świadectwo wiary i miłości – podkreśla bp Maciej Małyga.
Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety świętowało piękny jubileusz – 125 lat istnienia prowincji wrocławskiej. Uroczystej Eucharystii we wrocławskiej katedrze przewodniczył abp Józef Kupny, obecny był także bp Andrzej Siemieniewski z diecezji legnickiej i bp Ignacy Dec z diecezji świdnickiej, a homilię wygłosił bp Maciej Małyga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.