Reklama

Edytorial

Edytorial

Dlaczego?

Niedziela Ogólnopolska 11/2024, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Weź się w garść! Nie przejmuj się, inni mają gorzej... Przecież nie jest tak źle, przesadzasz! Nie martw się, będę się za ciebie modlił... – ile razy zdarzało nam się używać tych zdań-wytrychów w rozmowie z kimś, kto przeżywał jakiś potężny kryzys, znalazł się w trudnej życiowej sytuacji? Czasem nawet intuicyjnie trochę wyczuwamy, że takie pocieszacze w niczym nie pomagają, ale nie wiemy, co powiedzieć ani jak się zachować. Bo część z nas po prostu nie rozumie, co się dzieje w duszy człowieka pogrążonego w rozpaczy, osaczonego złymi myślami, tracącego nadzieję na jakąkolwiek odmianę swego losu. Każdy z nas ma gorsze dni, ale większości nawet przez myśl nie przejdzie, by z tego powodu próbować odebrać sobie życie. Tymczasem dzieje się coś złego – coraz więcej polskich dzieci w wieku 7-18 lat nie radzi sobie z życiem, z problemami dnia codziennego i za jedyną metodę ich rozwiązania uznaje samobójstwo. Dane są zatrważające – znaczny wzrost incydentów samobójczych w porównaniu z danymi sprzed pandemii. Jeśli się przyjmie, że na każde zanotowane w dokumentach samobójstwo przypada ok. 100 prób, włos się jeży na głowie. Dlaczego? Skąd ten brak chęci do życia wśród dzieci, które nie zaznały biedy, głodu, wojny, prześladowań? Dlaczego bardzo młodzi ludzie, którzy mają przed sobą całe życie i możliwości, jakie nawet nie śniły się ich rodzicom, decydują się na tak drastyczny krok? Celność, z jaką na te pytania odpowiedział prof. Adam Czabański, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, uczy pokory. „Z braku miłości. Nie chodzi tutaj o to, iż tej miłości w ogóle nie ma, ale że brakuje jej poczucia. W ogólnym rozrachunku – istnieje miłość między członkami rodziny, ale nie jest ona ujawniana, manifestowana. Rodzice są pochłonięci swoimi sprawami, pracą, wyścigiem o dobra materialne (...), zapominając o dobrostanie duchowym dziecka” – wyjaśnia profesor w rozmowie z Katarzyną Woynarowską (s. 6-9). Oczywiście, winy nie ponoszą jedynie rodzice. Dla młodych prawdziwym polem bitwy są także współczesna szkoła, kontakty z rówieśnikami i ciśnienie, które generuje sącząca się z internetu nienawiść. Wielu rodziców przyznaje, że przegrywa walkę o swoje dziecko właśnie z internetem. Ta wszechobecna dziś rzeczywistość wirtualna staje się dla młodego pokolenia jedynym autorytetem, jedynym źródłem „prawdy” i „sędzią” oceniającym wartość człowieka lub jej brak.

Profesor Czabański zwraca uwagę na jeszcze jedną – moim zdaniem – arcyważną rzecz: rodzice, zapewne w dobrej wierze, chronią swoje pociechy przed wszystkim, co może być dla nich trudne, co może sprawiać im przykrość, dać nauczkę. Zaznacza też, że „współczesna kultura, a także niektóre ideologie wmawiają człowiekowi: myśl wyłącznie o sobie! (...) Nie ma promowania postaw altruistycznych, myślenia: co ja mogę dać światu, swoim znajomym, przyjaciołom, bliskim”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Naszego eksperta niepokoi ten niebezpieczny trend nieustannego eksponowania własnego ja. Co się stanie, gdy temu ulegniemy i będziemy wpajać młodemu pokoleniu, że egoizm to jedyna skuteczna metoda na odniesienie w życiu sukcesu i osiągnięcie szczęścia? Jeśli jest to dobre budowanie pewności siebie, bo jesteśmy dziećmi Boga i mamy przyrodzoną godność, to wszystko będzie dobrze. Poświęcanie jednak całej energii życiowej na gloryfikowanie własnego „ja” dobre już nie jest. Francis Bacon powiadał, że „egoista jest zdolny do podpalenia domu sąsiada, żeby usmażyć sobie jajko”; dopiero później dostrzega, że usmażyłby je znacznie lepiej na własnej patelni niż na zgliszczach cudzego domu.

Wiem, że na trudne pytania nie ma łatwych odpowiedzi. I zapewne jest wiele przyczyn samobójstw czy prób samobójczych wśród polskich dzieci i młodzieży. Sprawa jest delikatna, skomplikowana, a my, dorośli, jesteśmy trochę bezradni. Najgorsze, co możemy zrobić, to zlekceważyć to zjawisko, uznać, że naszej rodziny ten problem nie dotyczy. Przeciwnie, my wszyscy – rodzice, nauczyciele, wychowawcy, duszpasterze – powinniśmy zmienić swój sposób myślenia, nie bać się podejmować z młodymi trudnych tematów, istotnych, życiowych, najbardziej tych wewnętrznych, także religijnych, duchowych. Wiara w Boga ma znaczenie i może uchronić przed popełnieniem samobójstwa. Pod warunkiem, że będzie ona żywa, przekazywana w domu, w rodzinie... Wiara jest przecież jak światło na drodze – wskazuje kierunek także w ciemności, w trudnościach. Gdy boli dusza, wiara staje się ratunkiem. Kto może nam wtedy przynieść ulgę, jeśli nie Bóg?

2024-03-12 13:35

Ocena: +15 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Autentyczni

Niedziela Ogólnopolska 12/2025, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Autentyczność – to słowo klucz w spotkaniach z młodymi. Ludzie młodzi bardzo jej potrzebują także w Kościele.

Współcześni młodzi, choć trudno ich o tym przekonać, nie do końca myślą samodzielnie. Nieustannie są bowiem bombardowani przez media, zwłaszcza te społecznościowe, sugestiami, jak powinni żyć. Na YouTubie np. jest system subskrypcji, w którym to, co się podsuwa osobom regularnie odwiedzającym ten portal, jest dokładnie zaplanowane, obliczone na wywołanie spodziewanej reakcji. W ten sposób nie tylko kreuje się modę na coś, ale też steruje się myśleniem, wyrabia poglądy, skłania do przyjmowania określonych postaw. Żeby położyć tamę temu zjawisku, trzeba postawić na... autentyczność. To słowo klucz w spotkaniach z młodymi. Autentyczność! Ludzie młodzi bardzo jej potrzebują także w Kościele. Tymczasem siła oddziaływania dobrego przykładu jest ciągle niedoceniana. Odpuśćmy sobie wreszcie bałwochwalczy stosunek do wielkich liczb jako miary wszelkiego sukcesu. Pora na większą dyspozycyjność, gotowość do indywidualnych rozmów, do odpowiadania na czasem niewygodne pytania. W ten sposób można zacząć budować od nowa zaufanie młodych do wspólnoty Kościoła. Wreszcie – młodzi, jak wszyscy zresztą, wymagają od ludzi wierzących spójności tego, co się głosi, z tym, jak się żyje. Wiara chrześcijańska nie może się zrodzić, dojrzewać ani być przekazywana poza relacją. Nikt nie staje się wierzący sam z siebie. Wiem, że jeszcze trzy, cztery dekady temu tych relacji szukało się w parafii. Byliśmy przekonani, że kościół jest miejscem, gdzie wiara staje się doświadczeniem. Dziś trzeba ruszyć w teren, szukać i spotykać młodych w miejscach, gdzie przebywają, i na ich warunkach. Czekanie, aż sami przyjdą do kościoła, jest już nawet nie naiwnością, ale niebezpieczną mrzonką.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: liturgia angażuje ciało, umysł i serce

2026-06-03 10:45

[ TEMATY ]

audiencja ogólna

Leon XIV

Vatican Media

Nie możemy pozostawać obcymi lub milczącymi widzami liturgii – przypomniał Papież podczas środowej audiencji generalnej. Ojciec Święty podkreślił, że liturgia angażuje ciało, umysł i serce człowieka, a jej obrzędy, znaki i symbole prowadzą do autentycznego spotkania z Bogiem.

Papież przypomniał, że Sobór Watykański II pomógł Kościołowi na nowo odkryć bogactwo liturgii obecne już w świadomości pierwszych chrześcijan i nauczaniu Ojców Kościoła. Jak zaznaczył, obrzędy nie są jedynie zewnętrzną oprawą sakramentów ani zbiorem ceremonii ustanowionych przez człowieka. Stanowią one drogę, przez którą wierni otrzymują dar Boży i uczestniczą w misterium wiary.
CZYTAJ DALEJ

Proces beatyfikacyjny współzałożycielki Drogi Neokatechumenalnej. Na jakim jest etapie?

2026-06-03 19:10

[ TEMATY ]

Droga Neokatechumenalna

proces beatyfikacyjny

etap diecezjalny

Vatican Media

Uoczystość zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Sługi Bożej Carmen Hernández

Uoczystość zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Sługi Bożej Carmen Hernández

W seminarium Redemptoris Mater w Madrycie we wtorek 2 czerwca, odbyła się uroczystość zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Sługi Bożej Carmen Hernández, współinicjatorki - wraz z Kiko Argüello - Drogi Neokatechumenalnej wraz z Kiko Argüello. Teraz sprawa może przejść do „fazy rzymskiej.”

Uroczystości, w której uczestniczyło 650 osób, przewodniczył kard. José Cobo Cano, arcybiskup Madrytu. Podpisał dekret zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego Służebnicy Bożej Carmen Hernández Barrera, współinicjatorki Drogi Neokatechumenalnej. Nastąpiło to po prawie dziesięciu latach od jej śmierci, która nastąpiła 19 lipca 2016 roku w Madrycie, oraz po prawie czterech latach od jego rozpoczęcia 4 grudnia 2022 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję