Blisko 200 chórzystów, a także znakomici soliści, instrumentaliści i wolontariusze wystąpili w Rzeszowie w znanym w całej Polsce i zagranicą koncercie odbywającym się w uroczystość Bożego Ciała.
To był już 22. koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”. Odbył się jak zawsze w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Parku Sybiraków w Rzeszowie. W koncercie wzięło udział ponad 25 tysięcy osób nie tylko z regionu, ale także z całej Polski i innych krajów Europy.
Zebranych w parku przywitali pomysłodawcy i organizatorzy koncertu: ks. Andrzej Cypryś, dyrektor Instytutu Teologiczno-Pastoralnego w Rzeszowie i ks. Mariusz Mik, proboszcz parafii św. Stanisława Męczennika w Boguchwale. W koncercie uczestniczyli m.in. bp Jan Wątroba, bp Stanisław Jamrozek, bp Andrzej Przybylski oraz parlamentarzyści, władze wojewódzkie, miejskie i samorządowe.
Koncert w Rzeszowie prowadził Jan Budziaszek, jeden z pomysłodawców koncertu uwielbienia. Na scenie wystąpili m.in. Beata Bednarz, Hubert Kowalski, Joachim Mencel, Agnieszka Musiał, Marcin Pospieszalski, Leopold Twardowski, s. Anna Bałchan SMI, Tomas Celis Sanchez, Adeb Chamoun i Wassim Ibrahim. W tegorocznej edycji wraz z artystami, którzy znani są z zaangażowania w koncert JSJD wystąpił o. Stan Fortuna OFM. Wykonawcom towarzyszyli orkiestra i chór „Jednego Serca Jednego Ducha”. To blisko 200 chórzystów, solistów, a także instrumentalistów i wolontariuszy.
Uczestnicy koncertu w czasie trzech godzin wysłuchali 26 pieśni i utworów religijnych. Kierownikiem muzycznym koncertu był Marcin Pospieszalski. Patronat honorowy sprawowali: biskup rzeszowski, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz starosta rzeszowski.
Teraz i godzina śmierci to dwa najważniejsze momenty w naszym życiu – powiedział ks. Czesław Goraj.
W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół wspomina tych, którzy osiągnęli wieczne szczęście przebywania z Bogiem w niebie. Kościół wspomina nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, którzy już osiągnęli zbawienie i przebywają w niebie. Widzi w nich swoich orędowników u Boga i przykłady do naśladowania. Jak co roku w tym dniu wszystkie cmentarze wypełniły się wiernymi i wielką modlitwą. Uroczystej Eucharystii na rzeszowskiej nekropolii Wilkowyja przewodniczył bp Jan Wątroba. Msze św. koncelebrowało kilkunastu kapłanów posługujących w rzeszowskich parafiach. Homilię wygłosił ks. dr Czesław Goraj, proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej w Rzeszowie. Kaznodzieja nawiązał do starożytnego zwyczaju chrześcijan, którzy w pierwszych wiekach sprawowali Liturgię nad grobami męczenników. – Był to wyraz ich głębokiej wiary i miejsce wzrostu w wierze – przypomniał ks. Goraj. Kaznodzieja, nawiązując do adhortacji apostolskiej papieża Franciszka Gaudete et exsultate, ukazał powszechne zaproszenie dla wszystkich chrześcijan do osiągnięcia świętości. Odniósł się także do beatyfikowanej przed rokiem Rodziny Ulmów z Markowej. – W ich życiu spełniły się słowa Ośmiu Błogosławieństw z Kazania na Górze. Błogosławieństwa to nasza konstytucja, droga i zadanie – podkreślił ks. Goraj. Zachęcał, aby dobrze wykorzystać dwie najważniejsze chwile w życiu: czas teraźniejszy i moment naszej śmierci. – Teraz i godzina śmierci to dwa najważniejsze momenty w naszym życiu. Ważna jest chwila obecna i nią mamy żyć. Kolejne chwile „teraz” mamy dobrze wykorzystać, bo one decydują o pełni, sensie i radości naszego życia. Ostatnia chwila życia – godzina śmierci, zadecyduje o naszej wieczności. Śmierć jest decydującym momentem naszego życia. Jak prosimy Matkę Bożą o opiekę nad naszym „teraz”, tak trzeba Ją również prosić o opiekę nad godziną naszej śmierci – zaznaczył kaznodzieja. Po zakończeniu Mszy św. odbyła się procesja z modlitwą za zmarłych. Przy kolejnych pięciu stacjach modlono się za zmarłych: duchownych i osoby konsekrowane, rodziców, krewnych i przyjaciół, za poległych i ofiary wojny oraz za wszystkich wiernych zmarłych. Na zakończenie bp Wątroba podziękował uczestnikom modlitwy oraz osobom odpowiedzialnym za przebieg liturgii i zachęcił wszystkich do zyskiwania w listopadzie odpustów za zmarłych.
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne.
Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”).
Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa.
W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom.
Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
90. rocznica objawień Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie
Polska nie musi budować swojej marki od zera. W promocji kraju warto mocniej wykorzystywać postacie i symbole, które już dziś są rozpoznawalne na świecie. Szczególny potencjał ma pod tym względem turystyka religijna związana ze św. Janem Pawłem II, św. Faustyną Kowalską i kultem Bożego Miłosierdzia.
W trwającej debacie o przyszłości marki narodowej coraz istotniejsze staje się pytanie nie tylko o to, jaki wizerunek Polska chciałaby stworzyć, ale również o to, z czym nasz kraj jest już kojarzony za granicą i które elementy polskiego dziedzictwa mogą realnie przyciągać różne grupy odbiorców.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.