Gdy ktoś wybiera się do Augustowa lub Suwałk, to warto odwiedzić sanktuarium maryjne w Różanymstoku. Tu znajduje się jeden z najpiękniejszych obrazów Matki Bożej w Europie.
Jan Paweł II napisał, że w Różanymstoku Matka Boża w szczególny sposób zaznaczyła swoją obecność i miłość do ludzi. Dzisiaj do bazyliki Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, którą opiekują się obecnie salezjanie, przyjeżdżają pielgrzymi z Polski, Litwy i innych krajów, by modlić się przed cudownym obrazem i prosić o potrzebne łaski. Jedna z nich dotyczyła rodziny Makarewiczów mieszkających w pobliskiej Dąbrowie Białostockiej.
27 lipca 1987 r. córka państwa Makarewiczów pojechała z kuzynką do rodziny w pobliskiej miejscowości. Ojciec dziewczynki, Wacław Makarewicz, wspomniał po latach: „Odczuwaliśmy, żeby jej nie wysyłać. Żona powiedziała – pojedź, zobacz, co się tam dzieje. Po drodze minąłem karetkę i policję. Na górce zobaczyłem samochód i dużo ludzi. Krzyczeli, że moja córka chyba nie żyje, że samochód ją zabił. Jak karetka ją zabierała, to była nieprzytomna, we krwi. Zobaczyłem też przy drodze kobietę, która klęczała, modliła się, krzyczała w kierunku Różanegostoku: «Ratuj dziewczynę!»”. Następnego dnia w szpitalu do państwa Makarewiczów wyszła lekarka z przygnębiającymi wiadomościami. Powiedziała, że ich córka umiera. „Stan był beznadziejny. Okazało się, że samochód uderzył w córkę i ciągnął ją 40 m. Miała obrzęk mózgu i uszkodzony pień mózgowy. Prosiłam męża, żeby jechał do Różanegostoku i modlił się do Matki Bożej” – wspominała Jadwiga Makarewicz, mama dziewczynki. W tym czasie już wiele osób modliło się przed obrazem Matki Bożej w Różanymstoku o uratowanie dziecka. 8 sierpnia 1987 r. córka państwa Makarewiczów – Dorota obudziła się i zaczęła rozmawiać. Od tego dnia szybko wracała do zdrowia. Zdumieni lekarze mówili, że to cud.
Uzdrowienie córki państwa Makarewiczów to jeden z wielu cudów wymodlonych za wstawiennictwem Matki Bożej Różanostockiej. Pierwszy obraz Matki Bożej do Różanegostoku (wówczas nazywanego Krzywym Stokiem) sprowadzili w 1652 r. z Grodna państwo Tyszkiewiczowie. Obraz ten został wywieziony przez mniszki prawosławne, które uciekały przed wojskami niemieckimi w 1915 r. Nigdy już nie powrócił do tej miejscowości. Namalowano więc nowy, który jest czczony do dzisiaj. Obraz w 1929 r. został poświęcony w Rzymie przez papieża Piusa XI. W tym samym roku umieszczono go w świątyni, a uroczystości przewodniczył słynny biskup wileński Romuald Jałbrzykowski. Od tej chwili wierni ponownie gromadzili się przed obrazem i żarliwie się modlili. W 1978 r. papież Jan Paweł I pozwolił na koronację słynnego obrazu. Odbyła się ona 4 lata później. W 1987 r. Jan Paweł II zdecydował, że kościół w Różanymstoku, w którym znajduje się obraz, będzie bazyliką mniejszą.
Miejsce dedykowane przesiedleńcom z dawnych Kresów Wschodnich i ich potomkom
Kościół św. Mikołaja w Skwierzynie – decyzją bp. Tadeusza Lityńskiego nowym sanktuarium w naszej diecezji.
Od 22 maja skwierzyńska świątynia nosi miano: sanktuarium Matki Bożej Klewańskiej. To miejsce dedykowane jest w sposób szczególny przesiedleńcom z dawnych Kresów Wschodnich i ich potomkom. Dekret o ustanowieniu sanktuarium Matki Bożej Klewańskiej w Skwierzynie odczytał na początku Mszy św. dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej ks. Robert Patro. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Paweł Holc, wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misji. – Dziś przeżywamy wyjątkową chwilę. W tej niezwykłej historii ludzkich dramatów, naznaczonych rzezią wołyńską, wygnaniem, podróżą w nieznane, początkiem życia w nowym miejscu, zawsze uczestniczyła Matka Boża Klewańska, Matka Boża Skwierzyńska. Także Ona przeżyła rzeź na Wołyniu, została wygnana ze swego sanktuarium, podróżowała w nieznane, by tu, u boku swoich dzieci, które Jej bezgranicznie zawierzyły, znaleźć nowe miejsce obecności. Staje się dzisiaj ono sanktuarium, miejscem świętym, w którym Pan Bóg za Jej pośrednictwem udziela szczególnych łask – mówił ks. Holc.
Podczas Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sosnowcu doszło do zdarzenia, w którym mężczyzna trzymający noże wtargnął w okolice ołtarza polowego. Interweniujący funkcjonariusze Policji niezwłocznie opanowali sytuację i zatrzymali mężczyznę.
W wyniku zdarzenia żaden z uczestników uroczystości nie odniósł obrażeń fizycznych.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.