Reklama

Wiadomości

Strach przed Trumpem

Polska jest państwem frontowym, a nasze bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od USA. Dobre relacje Warszawy z prezydentem Donaldem Trumpem mają znaczenie nie tylko polityczne, ale także strategiczne.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Relacje Donalda Tuska z nowo wybranym prezydentem USA nigdy nie należały do najlepszych. W trakcie pierwszej kadencji Donalda Trumpa polski polityk, dzięki dobrym relacjom z byłą kanclerz Angelą Merkel, piastował urząd przewodniczącego Rady Europejskiej. Jako ważny urzędnik europejski zapisał się do tzw. chóru krytyków prezydentury Trumpa, co do dziś doskonale pamięta administracja wprowadzająca się właśnie do Białego Domu. – Byłbym nieszczery, gdybym powiedział, że Donald Trump nie jest pamiętliwy i machnie ręką na krytyczne wypowiedzi na jego temat – podkreśla Marek Magierowski, były ambasador RP w Waszyngtonie.

Dramat Tuska

Po objęciu urzędu przez nowego prezydenta USA sytuacja polskiego rządu mocno się komplikuje. O ile w trakcie poprzedniej kadencji Trumpa modna była jego krytyka, to dziś praktycznie wszyscy europejscy politycy żyją w strachu przed wzrostem nastrojów konserwatywnych i antysystemowych, ale również przed wojowniczą Moskwą. Państwa europejskie są bowiem rozbrojone i niezdolne do odparcia agresji ze strony Rosji. Politycy zdają sobie zatem sprawę z tego, że bezpieczeństwo europejskiego NATO dosłownie wisi na zdolnościach militarnych USA.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Sytuacja jest szczególnie dramatyczna we frontowej Polsce pod rządami Tuska, którego cała wcześniejsza kariera polityczna oparta była na kontrze wobec USA oraz współpracy z Berlinem i Paryżem. W obliczu wojny europejscy sojusznicy Warszawy są mało istotnymi graczami wobec zdolności wojskowych USA. Dlatego też Władimir Putin, wysuwając roszczenia wobec całej Europy Środkowej, rozmawiał nie z Warszawą, Berlinem czy Paryżem, a jedynie z Ameryką. – Po 20 stycznia będziemy mieli propolskiego prezydenta USA, który odwoływał się do polskich wyborców i zabiegał o ich poparcie, a z drugiej strony w Polsce premierem jest antyamerykański polityk. Donald Tusk jest bowiem najbardziej antyamerykańskim premierem po 1989 r., który wielokrotnie na arenie międzynarodowej krytykował obecnego prezydenta USA – mówi red. Michał Rachoń, jedyny polski dziennikarz, który przeprowadził wywiad z Trumpem w ostatniej kampanii wyborczej.

Amerykański problem z Warszawą

Konserwatywni politycy z Partii Republikańskiej doskonale orientują się w sytuacji, która jest obecnie w Polsce. Przed rokiem obecny wiceprezydent J.D. Vance domagał się od administracji Joe Bidena stanowczej reakcji, gdy rząd Tuska brutalnie przejmował media publiczne. Z kolei w ostatnich tygodniach administracja amerykańskiego prezydenta elekta Donalda Trumpa naciskała na polski rząd w sprawie wypłaty środków dla Prawa i Sprawiedliwości.

O sytuacji w Polsce można się też dowiedzieć z najważniejszego konserwatywnego periodyku analitycznego National Review, który kształtuje prawą stronę amerykańskiej sceny politycznej od czasów Ronalda Reagana. Analityk Peter Doran z waszyngtońskiego instytutu Foundation for Defense of Democracies pisze w nim, że prezydent USA będzie miał spory problem z Warszawą. Wskazuje, że „rząd byłego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska szuka broni – włóczni, którymi będzie mógł rzucać w przyjaciół za granicą, i noży, którymi będzie mógł dźgać swoich krytyków w kraju”.

Doran w swoim tekście przypomina też publiczną krytykę ze strony polskiego polityka pod adresem prezydenta USA na forum ONZ. Wskazuje, że Tusk podręcznikowo podążał za lewicową taktyką Bidena i Kamali Harris. Ogłosił, że jego misją jest „uratowanie demokracji” i zemsta na przeciwnikach politycznych za pomocą „żelaznej miotły” oraz „demokracji walczącej”. „Tusk powinien odłożyć «żelazne miotły», bo Ameryka potrzebuje silnej Polski z silną opozycją, a nie głównego sojusznika uwikłanego w politykę krwawej zemsty. Jego rząd powinien przestać mówić o kryminalizacji różnic politycznych, bo przecież nawet Tusk przyznał, że niektóre z działań rządu mogą być niezgodne z prawem” – podkreśla Doran.

2025-01-14 14:06

Ocena: +14 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Medialna nadrzeczywistość

Niedziela Ogólnopolska 29/2014, str. 36-37

[ TEMATY ]

polityka

Polska

Polska

państwo

DOMINIK RÓŻAŃSKI

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Chyba wszyscy politycy w Polsce zadają sobie dziś pytanie, co ludzie zapamiętają z tej największej po 1989 r. afery politycznej związanej z publikacją podsłuchanych rozmów. Jak Pan sądzi, co zapamiętają?
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Muzyczna inauguracja Dni Jadwiżańskich

2026-10-04 22:42

ks. Łukasz Romańczuk

W Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy odbył się koncert muzyki sakralnej zatytułowany „Głębia matczynego bólu”. Wydarzenie zainaugurowało Dni Jadwiżańskie.

Od 2019 roku odbywają się tam międzynarodowe koncerty muzyki sakralnej z udziałem Dominiki Zamara, światowej sławy sopranistki pochodzącej z Wrocławia. Oprócz Dominiki Zamary (sopran) wystąpiła także Włoszka Marcella Parziale (mezzosopran) oraz orkiestra Accademia di Santa Sofia z Benewentu (Włochy).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję