Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Idźmy do Józefa

Oblubieniec Najświętszej Marii Panny, wychowawca Jezusa, patron Kościoła, patron rodzin i małżeństw, a także dobrej śmierci. 19 marca obchodziliśmy uroczystość św. Józefa.

Niedziela sosnowiecka 13/2025, str. I

[ TEMATY ]

Sosnowiec

Piotr Lorenc/Niedziela

Podczas aktu zawierzenia św. Józefowi

Podczas aktu zawierzenia św. Józefowi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z tej okazji w kościele św. Barbary w Sosnowcu została odprawiona koncelebrowana Msza św. pod przewodnictwem ks. Mariusza Karasia, kanclerza Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Wspólnie z księdzem kanclerzem modlili się ks. Karol Nędza, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin i ks. Mariusz Pasternak. Kanclerz modlił się w intencji członków wspólnoty św. Józefa, ks. Karol w intencji Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, a ks. Mariusz o potrzebne łaski dla parafian. Podczas liturgii 30 osób złożyło akt zawierzenia swojego życia św. Józefowi.

Reklama

– Dziś przeżywamy w kościele uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i Opiekuna Kościoła. Kościół to my, dlatego każdy z nas może powiedzieć, że św. Józef jest także jego opiekunem – powiedział w homilii ks. Mariusz Karaś. Przypomniał, za św. Janem Pawłem II, że Bóg wezwał św. Józefa, aby służył bezpośrednio osobie i misji Jezusa. – Dziś św. Józefowi zawierzamy cały Kościół, naszą parafię, nasze rodziny, nas samych. Tą drogą zawierzenia św. Józefowi chcemy od dziś pójść przez życie, wierząc, że zawierzając siebie św. Józefowi, zawierzamy siebie także jego oblubienicy – Maryi. Dziś nasze ludzkie i słabe serca chcemy zjednoczyć z sercami Jezusa, Maryi i św. Józefa – podkreślił kaznodzieja. Wspomniał też, że na przestrzeni wieków św. Józef niejednokrotnie pokazał, że kto jemu zawierzy w różnych sytuacjach, zarówno radosnych i bolesnych, nie zawiedzie się. – I my też się nie zawiedziemy, jeśli tylko o św. Józefie będziemy pamiętać i do niego będziemy się zwracać, czy to w prywatnej modlitwie, czy też w szerszym gronie, jak to mamy w zwyczaju tu, w tym kościele, w pierwsze środy miesiąca o godz. 15.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Święty Józef wiele może. Wiele mógł wtedy, kiedy opiekował się Świętą Rodziną. Wiele mógł wtedy, kiedy do niego z różnymi prośbami zwracali się zwykli i prości ludzie – podkreślił ksiądz kanclerz.

Przypomniał również, że św. Józef daje nadzieję w godzinie choroby. – Jeśli jesteś chory lub choruje twój znajomy, zwróć się do św. Józefa. Jezus pragnie, abyś uciekał się do niego i prosił o pomoc i uzdrowienie. Odzyskanie zdrowia fizycznego zależy od Boga, ale nie zaszkodzi poprosić, tak jak św. Zelia, matka św. Tereski, prosiła za swoją córką – radził ks. Karaś. Na zakończenie homilii przytoczył słowa św. Ojca Pio: „Św. Józef z miłością i wspaniałomyślnością, z jaką strzegł Jezusa, będzie również strzegł twojej duszy, i tak jak bronił Jego przed Herodem, tak będzie bronił twojej duszy przed najokrutniejszym Herodem: diabłem! Żarliwą troską, jaką patriarcha św. Józef otaczał Jezusa, otoczy również ciebie i zawsze będzie ci pomagał swoją opieką. Uwolni cię od prześladowania niegodziwego i pysznego Heroda, nie dopuści, aby twoje serce odeszło od Jezusa. Idź do Józefa z największym zaufaniem, ponieważ nie pamiętam, żebym prosząc go o cokolwiek, wkrótce tego nie otrzymał!”– napisał Ojciec Pio.

2025-03-25 19:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Każdy może przyjść do Chrystusa

Niedziela sosnowiecka 3/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Sosnowiec

Piotr Lorenc

Jak co roku na zakończenie orszaku śpiewano kolędy

Jak co roku na zakończenie orszaku śpiewano kolędy

– W czasie świąt Bożego Narodzenia czciliśmy Wcielenie, czyli wędrówkę Boga do człowieka. Dzisiaj rozważamy wędrówkę człowieka do Boga – powiedział abp Adrian Galbas podczas Mszy św. rozpoczynającej Orszak Trzech Króli w kościele Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Sosnowcu-Klimontowie.

Sosnowiecki orszak jest organizowany od 10 lat. Rozpoczyna się w czterech parafiach: św. Floriana, św. Jacka, Najświętszej Maryi Panny Różańcowej i Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Sosnowcu. Po Eucharystii wierni przyozdobieni w korony i kolorowe chusty, flagi i balony – udają się na Plac Papieski – miejsce spotkania św. Jana Pawła II z wiernymi diecezji sosnowieckiej, gdzie przedstawione są jasełka, jest śpiew kolęd i, co najważniejsze, oddany jest pokłon Trzech Króli. Spotkanie na placu poprowadzili Adam i Katarzyna Kiełtyka.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję