Reklama

Temat tygodnia

Chętni do pomocy

Niedziela kielecka 28/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ostatnio coraz częściej w prasie, radiu i telewizji mówi się o wolontariacie. Podkreśla się, że jest to najprostsza i prawdziwie bezinteresowna forma wypełniania przykazania miłości Boga i człowieka. Wolontariuszami są ludzie przynależący do różnych organizacji szkolnych, społecznych czy kościelnych. Wielu spośród nich to uczniowie bądź studenci. Są w tej grupie także ludzie zamożni, którzy mając zapewniony byt chętnie angażują się na rzecz bliźnich. Są także i biedni, którzy mimo osobistych trudności nie uciekają od pomocy innym. O wolontariuszach można mówić, że mają dobre i wrażliwe serca. Jakże bardzo potrzeba takich ludzi dzisiaj, w świecie, w którym liczy się tylko posiadanie jak największej ilości dóbr materialnych.
Czym jest zatem wolontariat? Wolontariat wymyka się łatwym definicjom. Nie jest bowiem jedynie jakąś "służbą dla dobra ludzkości", ani też tylko "pracą ofiarowaną dobrowolnie najbardziej potrzebującym". Wolontariat nie jest także jakimś sposobem na spędzanie wolnego czasu, ani też metodą szerokiej integracji środowiskowej. Owszem, wolontariat spełnia wszystkie te funkcje społeczne, jednak to nie one go definiują. Wolontariat to pierścień spajający tych, którzy czują się dobrze wśród potrzebujących.
Wolontariat jest przygodą, wyzwaniem, szansą na bycie z innymi. Jest pasją, a nie wyrzeczeniem. Wiedzą o tym najlepiej sami wolontariusze, którzy z reguły bardzo rzadko mówią o swoim zaangażowaniu w kategoriach czysto społecznych, wskazując przede wszystkim na konkretne wartości osobowe. Tym, co zadecydowało o ich zaangażowaniu był zazwyczaj czyjś konkretny przykład, czyjaś potrzeba, czyjeś nieszczęście lub po prostu ich własna chęć podzielenia się dobrem z innymi. Wolontariat nie jest już w każdym razie grą pozorów, kojarzoną przez starsze pokolenia z czynami społecznymi, podczas których, na rozkaz władz partyjnych, z wielką pompą i rozgłosem próbowano poprawić wszystko to, co na co dzień niszczono.
Istotny motyw podjęcia wolontariatu jest bardzo praktyczny. Podstawową cechą, która odróżnia wolontariusza od pracownika płatnego jest motywacja, wolna od potrzeby zarabiania pieniędzy i innych życiowych konieczności. Wolontariusze, którzy kierują się wrażliwością i troską o człowieka, niosą bezinteresowną pomoc służąc potrzebującym. Istnieją dziedziny, w których wolontariusz jest osobą niezastąpioną - ma to miejsce wszędzie tam, gdzie praca jest niewymierna. Wolontariat opiera się na bezinteresownej woli służenia innym ludziom. Nie jest on motywowany chęcią znalezienia pracy i zarobku. Zaangażowanie wolontariusza wynika z jego dobrej, wolnej woli, a nie z wiążących norm.
Wolontariat zakłada pewną ciągłość i systematyczność w działaniach podejmowanych na rzecz najbardziej potrzebujących. Działania te są najczęściej zorganizowane w ramach określonych grup, chociaż można również mówić o wolontariacie indywidualnym. Wolontariat to jedna z najbardziej szlachetnych postaw człowieka, a zarazem wzniosłe i bezcenne dzieło jego ducha.
Warto pomyśleć, czy i nas nie przynagla do takiej postawy potrzeba cierpiących obok ludzi. Nie słowa budują, tworzą klimat rodzinny, kształtują wrażliwość serca - ale nasze czyny. Coraz częściej można dostrzec, jak bardzo potrzeba takiej posługi wśród mieszkańców naszej diecezji. Tylko taką postawą i posługą możemy znacząco przyczynić się do tego, aby nasza mała ojczyzna była miejscem wzajemnego szacunku i miłości braterskiej człowieka do człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi duchowi znów wyruszyli ulicami Łodzi

2026-08-23 07:04

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Pielgrzymka łódzka

Joanna Popławska

W drugim dniu pielgrzymki ulicami Łodzi uczęstniczyło ponad 80 osób

W drugim dniu pielgrzymki ulicami Łodzi uczęstniczyło ponad 80 osób

W sobotę, 22 sierpnia, odbył się drugi dzień inicjatywy „Łódzka Pielgrzymka na Jasną Górę dla tych, co zostają w mieście”. W czasie, gdy łódzcy pątnicy zmierzają pieszo przed tron Jasnogórskiej Pani, uczestnicy miejskiej pielgrzymki pokonują fragment drogi ulicami Łodzi, łącząc się z nimi duchowo. Inicjatywę po raz trzeci organizuje parafia Matki Bożej Fatimskiej w Łodzi. Pielgrzymce dla tych, którzy pozostali w mieście, przewodniczył ks. Adam Grałek, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Łodzi.

Trasy rozpoczynają się w godzinach popołudniowych, dzięki czemu mogą w nich uczestniczyć również osoby pracujące. Drugiego dnia pielgrzymi rozpoczęli drogę w krypcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej przy kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na placu Kościelnym. Przed wyruszeniem modlili się szczególnie za 7-letniego Filipa Fiksa, który razem z mamą i wolontariuszami pielgrzymuje w 101. Łódzkiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Chłopiec zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a — ciężką, postępującą chorobą, która prowadzi do utraty siły i sprawności mięśni.
CZYTAJ DALEJ

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż żywy drogowskaz? Abp Wacław Depo odpowiada na trudne pytania

2026-08-23 18:14

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Bożena Sztajner/Niedziela

Sformułowane 70 lat temu przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu dla wielu współczesnych Polaków brzmią jak podniosły, ale trudny do zrozumienia historyczny dokument. W dobie kryzysu autorytetów, postępującej sekularyzacji oraz dominacji indywidualizmu pojawia się pytanie: czy zobowiązania składane w zupełnie innych realiach społeczno-politycznych mają jeszcze jakąkolwiek wartość dla dzisiejszego człowieka?

W rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim na te pytania odpowiada metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Hierarcha sprowadza skomplikowane pojęcia do konkretu i wyjaśnia, co z jasnogórskiego dziedzictwa jest kluczowe dla nas tu i teraz.
CZYTAJ DALEJ

Zamość/ Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń

2026-08-23 10:02

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

pixabay.com

Alarm

Alarm

Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.

O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję