Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Świadectwo wiary

To nie tylko religijna tradycja, ale głębokie duchowe przeżycie, które przypomina nam o obecności Boga w naszym codziennym życiu – podkreślił abp Wiesław Śmigiel podczas centralnych obchodów uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa w Szczecinie.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 26/2025, str. I

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Adam Szewczyk

W uroczystości uczestniczyło kilka tysięcy wiernych

W uroczystości uczestniczyło kilka tysięcy wiernych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tysiące wiernych przeszło ulicami Szczecina w głównej procesji Bożego Ciała. Uroczystościom, które rozpoczęła Msza św. w bazylice Jana Chrzciciela, przewodniczył abp Wiesław Śmigiel, metropolita szczecińsko-kamieński. Procesja rozpoczęła się po Eucharystii – zgromadzeni wyruszyli z ul. Bogurodzicy przemierzając trasę wiodącą przez ulicę św. Wojciecha, Bramę Portową, ul. Kard. Stefana Wyszyńskiego, aż do bazyliki archikatedralnej św. Jakuba Apostoła. Uczestnicy procesji przystawali na modlitwę i wysłuchanie fragmentów Ewangelii przy ustawionych po drodze czterech ołtarzach.

Uroczystość Bożego Ciała to okazja do publicznego zamanifestowania swego przywiązania do Boga, wyznania wiary w Jezusa Chrystusa, który dla naszego odkupienia poniósł męczeńską śmierć na krzyżu i pokonując śmierć zmartwychwstał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, popularnie zwana Bożym Ciałem, ma podwójny charakter – mówi o znaczeniu święta ks. dr Krzysztof Łuszczek, rzecznik szczecińskiej kurii metropolitalnej. – Po pierwsze jest to nasze wyznanie wiary w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Uroczystość wyrosła z pobożności eucharystycznej w wiekach średnich, przede wszystkich z adoracji Najświętszego Sakramentu. Pojawiły się także spory dogmatyczne wokół realnej obecności Chrystusa, które ostatecznie zakończył Sobór Laterański IV, ale wciąż kwitła ludowa pobożność eucharystyczna. Bezpośrednią przyczyną ustanowienia uroczystości Bożego Ciała przez papieża Urbana IV były widzenia św. Julianny z Cornillon, zakonnicy z klasztoru niedaleko Liége. Drugi aspekt uroczystości, to nasze świadectwo wiary. Wyraża się ono w udziale w procesji, przygotowaniu ołtarzy, strojeniu okien, czy przygotowaniu specjalnych kwietnych dywanów, co jest zwyczajem w niektórych regionach Polski, ale również w wielu krajach Europy.

Na zakończenie uroczystości, przy szczecińskiej archikatedrze, abp Śmigiel udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem i podziękował wszystkim uczestnikom za wspólne świadectwo wiary, za stworzenie wspólnoty skupionej na procesyjnej adoracji Najświętszego Ciała Pana Jezusa. – Wielkie Bóg zapłać za to, że razem przeszliśmy ulicami naszego miasta i po raz kolejny wyznaliśmy naszą wiarę w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii, ale też naszą wiarę i nadzieję, że uda nam się zabrać Pana Jezusa do naszej codzienności, do naszych spraw, aby pomógł nam rozwiązywać nasze trudności i umacniał nas w czynieniu dobra. Pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, abyśmy uroczyście i radośnie mogli przejść ulicami naszego miasta. Szliśmy razem ucząc się wspólnoty, nie statycznej, ale takiej, która jest w drodze, a w drodze przekonaliśmy się, że każdy z nas ma swoje tempo, że nie wszyscy idą szybko, że niektórzy potrzebują pomocy. Taka jest wspólnota, taki jest również Kościół, gdzie jeden drugiego potrzebuje i wzajemnie nosimy swoje ciężary i trudności.

Główne obchody uroczystości Bożego Ciała w Szczecinie rozpoczęła i zakończyła Eucharystia. Tę wieńczącą w bazylice archikatedralnej św. Jakuba Apostoła sprawował proboszcz parafii ks. prał. Dariusz Knapik.

2025-06-24 13:12

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Boże Ciało to dzień troski Jezusa o nas

Boże Ciało jest szczególnym dniem, kiedy idąc za Jezusem naszymi ulicami, uświadamiamy sobie na płaszczyźnie wiary, że to jest dzień troski Jezusa o nas. Bycie dziećmi Boga to nie jest godność tylko od święta, ale to jest nasza codzienność – powiedział abp Wacław Depo, który przewodniczył w czwartek uroczystości Bożego Ciała.

Procesja eucharystyczna przeszła ulicami Częstochowy z Jasnej Góry do archikatedry Świętej Rodziny, a poprzedziła ją Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego odprawiona przed szczytem na Jasnej Górze.
CZYTAJ DALEJ

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

Kanclerz Niemiec atakuje Unię Europejską

2026-01-24 14:12

[ TEMATY ]

Unia Europejska

PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI

"Niemcy i Europa zmarnowały niesamowity potencjał. Staliśmy się światowymi mistrzami nadmiernej regulacji i zerowego wzrostu" – te słowa nie pochodzą z ust polityka PiS, ale od samego kanclerza Niemiec Friedricha Merza. To bardzo mocny cios wymierzony w politykę Angeli Merkel i szefowej KE Ursuli von der Leyen.

Unia Europejska jest w głębokim kryzysie, grozi jej samozagłada, albo przynajmniej pogłębiająca się marginalizacja na globalnej scenie gospodarczej. Chiny i USA rozwijają się i mają wzrost gospodarczy, a Unia Europejska produkuje tylko swoje regulacje. - Jednolity rynek został kiedyś stworzony, aby stworzyć najbardziej konkurencyjny obszar gospodarczy na świecie, ale zamiast tego staliśmy się światowym mistrzem w nadmiernej regulacji – mówił kanclerz Niemiec na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję