Reklama

Metabolizm informacyjny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Pan Mieczysław z Wrocławia napisał:
Natrafiłem ostatnio w naszej bibliotece na biografię prof. Antoniego Kępińskiego. Z pewnym wzruszeniem zabrałem się do czytania, bo nazwisko Kępiński jest mi znane, a w czasie mojej młodości należało do tzw. nazwisk gorących. Był po prostu bardzo znany, czytany, wręcz – kultowy. Wielki humanista, wspaniały psychiatra, no i naukowiec. Ale czytali go wszyscy zainteresowani tematem – od prostaczków po profesorów. Ja też byłem takim prostaczkiem szukającym wyjaśnień, dlaczego jestem taki, a nie inny. Ludzie wtedy dużo czytali. Niestety, nie wszystko było dostępne. Ale akurat ta dziedzina nie kłóciła się z powszechnie obowiązującą ideologią, zresztą to już była jakby odwilż. Młodzi ludzie, poszukujący swojej tożsamości, szukali u prof. Kępińskiego wytłumaczenia swoich frustracji, a nawet depresji. Nie wszystko były w stanie rozwiązać alkohol czy partia. A sfera ducha dalej cierpiała.
A swoją drogą, ciekawe, co by powiedział pan profesor na te problemy współczesnego świata dotyczące płci...?
Nie wiem, jak jest teraz, ale za moich czasów wielkim powodzeniem cieszyły się studia na kierunku psychologia. A większość adeptów interesowały chyba z tego względu, że każdy chciał jak najwięcej wiedzieć o człowieku, czyli o sobie. Czy teraz też chcemy wiedzieć aż tak bardzo, jacy jesteśmy i dlaczego? Czy w ogóle ktoś zadaje sobie podobne pytania? Trudno powiedzieć.

Należę do pokolenia „ludzi czytających”. Jakże mnie cieszy i wzrusza widok jakiegoś pasażera komunikacji miejskiej zagłębionego w lekturze! Tak, tak, jeszcze (już?) i to się zdarza. I bywają to ludzie młodzi, a to budzi nadzieję. Młodzi, których znam, najczęściej szukają konkretnej wiedzy w swoich telefonach. Ja też korzystam z internetu, ale okazuje się, że ta internetowa wiedza jest modyfikowana, i to w konkretnych kierunkach... Ludzie, obudźcie się!

Profesor Antoni Kępiński pisał też o „metabolizmie informacyjnym”. Może wreszcie ktoś się zajmie tym tematem naukowo, bo wciąż na to czeka. A myślę, że dziś to problem powszechny. I mający wielki wpływ na nasze życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-08-05 08:53

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Papież wśród 50 najbardziej wpływowych Amerykanów

2026-10-07 13:40

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

50 najbardziej wpływowych

Amerykanów

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Według listy „New Establishment” amerykańskiego magazynu „Vanity Fair”, papież Leon XIV został uznany za jednego z 50 najbardziej wpływowych Amerykanów roku. Jak podał magazyn na swojej stronie internetowej zwierzchnik Kościoła katolickiego zajął 18. miejsce. Na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się szefowie firm zajmujących się sztuczną inteligencją OpenAI i Anthropic, a za nimi uplasował się Elon Musk.

Tworzona od 1994 r. lista wyróżnia osoby wywierające największy wpływ na obecne czasy. Jej założeniem nie jest prezentowanie wyidealizowanej wersji świata, lecz dokumentowanie rzeczywistości w sposób jak najbardziej wierny stanowi faktycznemu. Z wyjątkiem papieża, zestawienie to zasadniczo nie uwzględnia głów państw. W przypadku papieża decydujący nie był fakt, że stoi on na czele Watykanu, lecz „jego humanistyczny wpływ”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję