Jak się odnaleźć w zalewie wciąż nowych informacji, napływających SMS-ów, powiadomień na naszych komórkach, w gąszczu porad internetowych i przestróg (tych budzących lęk i wywołujących poczucie zagrożenia)? Tu warto przypomnieć, że cyfrowy świat został tak zaprojektowany, by nas maksymalnie angażować. Algorytmy m.in. mediów społecznościowych zostały w taki sposób zaprojektowane, by przyciągać uwagę i utrzymywać nas w stanie ciągłego rozproszenia. Smartfony same w sobie nie są złe, jednak tylko do momentu, kiedy to my nad nimi panujemy, a nie kiedy to one mają nad nami władzę. Dlatego właśnie warto systematycznie dbać o oderwanie się od nich, o postawienie sobie wyraźnych granic. Przecież potrzebujemy wsłuchania się w siebie i swoje potrzeby. A wtedy na pewno łatwiej będzie o dobre i kreatywne rozwiązania.
Jak więc zadbać o higienę cyfrową? Oto nasze propozycje:
• spędzanie czasu na łonie przyrody, choćby spacer po parku, pozwala mózgowi się zrelaksować i zresetować, a przez to uporządkować myśli; • wyłączenie się choć na krótko ze świata cyfrowego, z informacji daje umysłowi możliwość naładowania baterii i większą wewnętrzną swobodę; • znalezienie odpowiednich proporcji między korzystaniem ze smartfona a dbaniem o relacje; • spędzanie czasu z bliskimi i przyjaciółmi – bez telefonu(!); • znalezienie sposobu na radzenie sobie ze stresem (często bowiem spędzanie długiego czasu on-line jest sposobem na odsunięcie od siebie trudnych spraw); • zmiana nawyków – często to właśnie przyzwyczajenia pchają nas w kierunku smartfona (do porannej kawy proponujemy zamiast przeglądu wiadomości – kilka stron książki); • znalezienie ulubionych aktywności i pasji lub powrót do nich (to na pewno skutecznie odciąga od ciągłego zerkania w ekran).
Najważniejsze to małe kroki, które pozwolą na powrót do spokojnej i kreatywnej codzienności.?
W jaki sposób ta niepozorna kobieta, zamknięta w klasztorze, mogła odcisnąć tak silne piętno na obliczu współczesnego Kościoła?
Wpatruję się w te zdjęcia, jakbym mogła dzięki temu odkryć tajemnicę jej świętości. Pierwsze – to fotografia młodej dziewczyny, zrobiona w jakiś słoneczny dzień, drugie to już zdjęcie zakonnicy – św. Siostry Faustyny. Te zdjęcia dzieli kilka lat, ale duchowo są to lata świetlne. To wiemy dziś, tajemnicą pozostaje, co zdarzyło się między tymi dwoma ujęciami. W jaki sposób ta niepozorna kobieta, zamknięta w klasztorze, mogła odcisnąć tak silne piętno na obliczu współczesnego Kościoła? W jaki sposób modlitwa, którą zapisała w swoim „Dzienniczku”, stała się jedną z najchętniej odmawianych? Jakim cudem? No właśnie...
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.