Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Szczecin

Przed promocją

Szczecin Od października ub.r. w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym trwa kolejny już kurs przygotowawczy dla kandydatów do posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 16/2026, str. II

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Do szafarskiej posługi przygotowuje się 31 mężczyzn

Do szafarskiej posługi przygotowuje się 31 mężczyzn

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwają ostatnie spotkania w tym cyklu szkolenia. W czerwcu nastąpi promocja nowych nadzwyczajnych szafarzy i rozesłanie ich do posługi w swych macierzystych parafiach, w których podejmą misję niesienia Komunii świętej osobom chorym i starszym, niemogącym uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii oraz, gdy będzie taka potrzeba wspomagania kapłanów w rozdzielaniu Komunii podczas Mszy z licznym udziałem wiernych. – W końcowym etapie kursu skupiamy się nad wejściem w posługę w sensie praktycznym – mówi ks. Daniel Majchrzak, diecezjalny opiekun nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej, który jest odpowiedzialny za przygotowanie kandydatów do podjęcia tej misji oraz czuwa nad duchową formacją już pełniących tę posługę. – W lutym mieliśmy pierwsze ćwiczenia w mniejszych grupach dotyczące tego, jak posługiwać u chorych, kiedy zanosi się Komunię świętą. Dla tych, którzy nigdy nie mieli z tym styczności, jest to przede wszystkim bardzo stresujące. Czują wielką odpowiedzialność i mimo że ćwiczyliśmy „na sucho”, towarzyszyło temu ogromne przejęcie.

Jak sam kurs zmienił uczestników, czego nauczył, czym przykuł uwagę opowiadają mężczyźni, którzy z przejęciem oczekują na możliwość oddania siebie do dyspozycji wynikającej z istot szafarskiej posługi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Póki co kurs zmienia mnie, umacnia w przekonaniu, by posługi tej nie traktować przedmiotowo, lecz świadczyć ją z sercem – mówi Piotr Cieślik z Parafii Matki Bożej Bolesnej w Mierzynie. – Jeszcze trochę pracy przed nami i pragnę dobrze wykorzystać czas tych ostatnich spotkań. Niech Jezus mną kieruje. W tym upatruję sens tej posługi. Niech przebiega ona w przyszłości tak, jak On chce, a nie jak ja lub inni o tym myślą.

– Funkcja ta wymaga solidnego przygotowania, inaczej nie wiedziałbym, jak pełnić tę posługę, jak przebiega misja niesienia Komunii świętej chorym – podkreśla Adam Bobryk z Parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego w Szczecinie. – Ten czas przygotowuje też do tego, żeby mieć baczenie z miłością na tych, do których będziemy posłani, którzy pragną tego sakramentu.

– Jestem zaangażowany w życie parafii – mówi Adam Buczko z Parafii św. s. Faustyny Kowalskiej w Szczecinie. – To dla mnie okazja do odświeżenia wiedzy z dziedziny liturgiki, wzbogacona o ważne elementy formalnego i duchowego umocowania posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej w Kościele, z czym nie miałem do tej pory do czynienia. Pragnę w przyszłości służyć w ten sposób oddając siebie do dyspozycji, gdy przyjdzie taka potrzeba.

W kursie uczestniczy 31 kandydatów. Ich promocja odbędzie się podczas uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, która w tym roku wypada 12 czerwca. Gdy to nastąpi grono świeckich realizujących tę posługę wzrośnie do ok. 180 osób.

2026-04-14 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczecińscy obrońcy życia na III Narodowym "Marszu dla Życia" w Rzymie

[ TEMATY ]

marsz

Rzym

obrońcy życia

Szczecin

Archiwum KS "Civitas Christiana" w Szczecinie

W niedzielę 12 maja br. ulicami Rzymu przeszedł III Narodowy "Marsz dla Życia". Jak podały włoskie media, wzięło w nim udział ok. 40 tysięcy uczestników. Obok kilkudziesięciu tysięcy Włochów uczestniczyło w nim wiele delegacji z różnych krajów świata, m.in.: z Malty, Holandii, Francji, Niemiec, Hiszpanii, Portugalii, StanówZjednoczonych i Polski.
CZYTAJ DALEJ

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję