Reklama

Niedziela Lubelska

Blisko Maryi

Z ks. Krzysztofem Kwiatkowskim, kustoszem Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej w Lublinie, rozmawia Urszula Buglewicz.

Niedziela lubelska 27/2026, str. V

[ TEMATY ]

Lublin

cud lubelski

Najświętsza Maryja Panna Płacząca

Paweł Wysoki

Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej w Lublinie

Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej w Lublinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urszula Buglewicz: 77 rocznica „Cudu Lubelskiego” skłania do refleksji i pytań, czy wydarzenie sprzed lat wciąż jest obecne w pamięci mieszkańców miasta i diecezji?

Ks. Krzysztof Kwiatkowski: Tytuł Matki Bożej Płaczącej na stałe przylgnął już do Maryi czczonej w lubelskiej katedrze. Święto, które zostało ustanowione w 2014 r., to święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej. Przed Jej łaskami słynącym obrazem wciąż modlą się wierni, przejęci łzami Matki. Te łzy można różnie interpretować: czasem są to łzy radości z tych wszystkich, którzy w różnych sytuacjach życiowych przychodzą do Matki i ufnie się Jej zawierzają; czasem są to łzy bólu, kiedy dzieci nie żyją tak, jakby Matka oczekiwała. Takie łzy towarzyszą dzisiaj wielu ziemskim matkom, wielu rodzicom, którzy płaczą nad losem swoich dzieci. A Pan Bóg naprawdę jest Tym, który wszystko widzi, który posyła swoich świętych, aby nas wspierali w drodze naszego życia.

Jaki jest szczególny rys sanktuarium?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Nasze sanktuarium jest miejscem spotkania ludzi w drodze, szczególnie tych, którzy w drodze do pracy, w drodze do szkoły, na różnych ścieżkach życia po prostu przychodzą tu, by się pomodlić, by zawierzyć Panu Bogu. Tak więc jest to sanktuarium ludzi w drodze. Wielu z nich przystępuje do sakramentu pokuty i pojednania, nawraca się nawet po bardzo długim czasie. Takich osób jest wiele; niektórzy z nich zostawiają Matce Bożej wota, które są znakiem wdzięczności za otrzymane łaski. Jednak to, co dzieje się między sercem konkretnego człowieka, a Panem Bogiem i Matką Bożą, pozostaje tajemnicą. Myślę, że ludzkich problemów i ludzkich bied, jeśli można tak powiedzieć, jest wiele. Są tacy, którzy potrzebują łaski zdrowia; inni potrzebują umocnienia wiary, nadziei i miłości; są tacy, którzy modlą się za swoje dzieci i tacy, którzy modlą się o dziecko, modlitw jest tyle, ile osób wchodzących do naszej świątyni i klękających, by wznieść myśli ku Bogu czy przyzywać wstawiennictwa świętych.

Czasem ktoś dzieli się swoją historią, jak pewne małżeństwo, które zostawiło świadectwo w „Księdze Łask”. Opowiedzieli mi swoją historię, którą można nazwać historią cudownej mocy i siły wstawiennictwa Maryi. Mama kobiety była świadkiem „Cudu łez”, a oni sami systematycznie przyjeżdżają na modlitwę do sanktuarium. Ostatnio modlili się o sakrament małżeństwa dla wnuka, który podczas długiego narzeczeństwa zapewniał, że nie będzie brał ślubu. Dziadkowie modlili się za niego wytrwale, zamawiali Msze św. w katedrze; przyszli podziękować, gdyż ślub miał odbyć się w czerwcu. Poza tym kobieta opowiedziała o operacji tarczycy, którą po modlitwie przed Katedralną Panią przeszła bez żadnych problemów, tak że nawet lekarze dziwili się szybkim i trwałym powrotem do zdrowia. Tego typu historii jest znaczenie więcej. Warto o nich mówić najpierw w duchu wdzięczności oraz żeby dawać świadectwo chrześcijańskiego życia, bo tym, co przekonuje ludzi do wiary, jest to, że Pan Bóg jest żywy i wciąż działa.

W katedrze łączy Ksiądz funkcje proboszcza parafii i kustosza sanktuarium Matki Bożej...

To szczególne doświadczenie, które uświadomiło mi, że na mojej życiowej drodze zawsze jestem blisko Maryi. Już w rodzinnej parafii w Wojciechowie jako ministrant wzrastałem pod okiem Maryi; przy ołtarzu wpatrywałem się w obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W czasie formacji w seminarium często bywałem w katedrze; tu przyjąłem święcenia diakonatu i prezbiteratu. Później pracowałem tu jako wikariusz. Podczas studiów w Rzymie towarzyszyła mi obecność Matki Bożej Nieustającej Pomocy, czczonej w kościele ojców Redemptorystów. Po powrocie do Lublina pracowałem w seminarium i w kurii; również pod okiem Katedralnej Pani. Ona wciąż okrywa mnie płaszczem matczynej opieki.

2026-06-30 10:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia!

Niedziela lubelska 27/2016, str. 1

[ TEMATY ]

cud lubelski

Paweł Wysoki

Obraz Matki Bożej Płaczącej w lubelskiej archikatedrze

Obraz Matki Bożej Płaczącej w lubelskiej archikatedrze
Zbliżają się uroczystości maryjne w naszej archikatedrze w kolejną rocznicę wydarzenia, zwanego Cudem Lubelskim. Serdecznie zapraszam na Mszę św. 3 lipca, w niedzielę, o godz. 19, po której nastąpi procesja różańcowa ulicami miasta. Eucharystii będzie przewodniczył i słowo Boże wygłosi biskup odesko-symferopolski na Ukrainie Bronisław Biernacki. Tego roku chcemy dziękować Bogu za 40 lat działalności misyjnej archidiecezji lubelskiej. W roku 1976 r. bp Bolesław Pylak posłał pierwszych dwóch misjonarzy do Zambii w Afryce: ks. Stanisława Stanisławka i ks. Mariana Flisa. Ta decyzja umożliwiła dalsze wyjazdy naszych kapłanów w różne rejony świata. Dziś nasi misjonarze pracują na wszystkich kontynentach, od Alaski po Argentynę, od Afryki przez Kazachstan aż po Australię i Papuę-Nową Gwineę. Wielu prowadzi pracę ewangelizacyjną na Wschodzie, zwłaszcza na Ukrainie. Wdzięczność wobec misjonarzy, będących także najlepszymi ambasadorami naszej wiary i kultury w świecie, połączymy z gorącą modlitwą o nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne.
CZYTAJ DALEJ

Rośnie liczba zatrzymanych po aktach przemocy w szkołach

2026-10-13 09:47

[ TEMATY ]

szkoła

PAP

Po aktach przemocy w szkołach funkcjonariusze skontrolowali ponad 108 tys. placówek i zatrzymali 167 osób – poinformowała we wtorek policja.

W całej Polsce od piątku trwają działania policji mające zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświatowych. Akcja ma związek z ubiegłotygodniowymi aktami przemocy w placówkach.
CZYTAJ DALEJ

Fatimska droga ocalenia świata

2026-10-13 13:00

[ TEMATY ]

Fatimska droga

ocalenia świata

Ks. Marcin Miczkuła

Szczecin os. Kasztanowe – koronowana figura Pani Fatimskiej

Szczecin os. Kasztanowe – koronowana figura Pani Fatimskiej

Żyjemy w wyjątkowo niespokojnych czasach. Główne mocarstwa, posiadające w swoich zasobach broń nuklearną, walczą o wpływy i prowadzą działania imperialne. Na naszym globie trwa obecnie 56 konfliktów zbrojnych, najwięcej od zakończenia drugiej wojny światowej. Jednocześnie toczy się walka o duszę człowieka, podsycana zgubnymi ideologiami. Wydaje się, jakby świat tracił duchową moc.

W tym niepewnym momencie dziejowym, trzeba by sięgnąć do treści tajemnic fatimskich, stanowiących przestrogę dla świata pogrążonego w wielkich błędach na początku XX wieku, ale jakże aktualnych również dzisiaj. Gdy ponad sto lat temu Maryja objawiała się trojgu portugalskim pastuszkom, Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji, trwała pierwsza wojna światowa, nazwana przez papieża Benedykta XV samobójstwem Europy. Właśnie wtedy Ojciec Święty dodał do Litanii Loretańskiej wezwanie: „Królowo Pokoju, módl się za nami”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję