ŻAR-liwi pielgrzymi
Osiem litrów wody wypijane dziennie, uśmiech mimo zmęczenia, bo „było się szybszym niż słońce”, lekcja poprzestawania na tym, co niezbędne, pokonanie lęku przed wyjściem w „trudne i nieznane” – tak o swoim pielgrzymowaniu opowiadali pątnicy, którzy w wyjątkowo upalne dni początku lata docierali na Jasną Górę.
Były grupy pieszych, zwłaszcza z Górnego Śląska, rowerowe, m.in. z Torunia, ze Starej Błotnicy, z Głogowa, i biegowe z Rzeszowa oraz Łowicza, a także rolkowa z Wrocławia. Choć upał dał się wszystkim porządnie we znaki, przyznawali, że warto, a rekolekcje w drodze wymagają poświęcenia. Ksiądz Adrian Urbański z pieszej pielgrzymki z Radzionkowa-Rojcy podkreślił, że warunki atmosferyczne były prawdziwym wyzwaniem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
