Reklama

Na krawędzi

Andrzejki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tuż przed adwentowym postem (w tym roku w samą I niedzielę adwentu), w mroczny listopadowy wieczór młodzież chętnie oddaje się zabawie połączonej z wróżbami przyjmowanymi - mam nadzieję - z przymrużeniem oka. Leje się więc wosk, ustawia buty, zabawa trwa. Kto przy tym pamięta o św. Andrzeju?
Z postacią świętego Andrzeja spotykam się często z racji moich wyjazdów do Kijowa - otóż brat świętego Piotra jest tam bardzo czczony. Często przedstawia się go tak, jak na placu przed soborem św. Michała: z pielgrzymią laską w jednej ręce, z wyciągniętą do przodu drugą dłonią. To nawiązanie do starej legendy. Św. Andrzej miał w swoich apostolskich podróżach trafić na południe dzisiejszej Ukrainy, może nawet tam, gdzie potem powstał Kijów i w proroczym uniesieniu miał oznajmić, że kiedyś te wzgórza pokryją się białym płaszczem kościołów, w których wierni będą czcić Jezusa Chrystusa. Dlatego Kościół na Rusi uważa św. Andrzeja za swego założyciela. A Kijów w istocie był i jest pełen przepięknych cerkwi. Teraz trwa proces intensywnego budowania od nowa cerkwi zburzonych wcześniej przez komunistów.
Cerkwie zatem powstają na nowo, ale czy jest szansa na odbudowanie ukraińskiego społeczeństwa? Właśnie mija 70. rocznica największej tragedii w dziejach Ukrainy - potwornego, sztucznie wywołanego przez komunistów głodu, który pochłonął miliony ofiar. Tak Stalin i jego współpracownicy ukarali ukraińskie chłopstwo za opór wobec kolektywizacji... Ukraina była wówczas otoczona kordonem informacyjnym, komsomolskie brygady odbierały umierającym chłopom ostatnie garstki zboża, za zabranie z pola trzech kłosków karano rozstrzelaniem. W tym czasie Związek Sowiecki eksportował zboże... O głodzie przypomina skromny, lecz wstrząsający pomnik stojący w Kijowie tuż obok posągu św. Andrzeja, przypomina też wystawa zorganizowana we Wrocławiu przez tamtejsze Kolegium Europy Wschodniej. Mam nadzieję, że uda się tę wystawę sprowadzić do Szczecina. Kolektywizacja, głód połączony z poczuciem całkowitego osamotnienia w nieszczęściu, terror, niszczenie każdego przejawu kultu religijnego, wojna, ideologiczne kłamstwo - wszystko to zniszczyło społeczeństwo ukraińskie. Trudno mu się teraz podnieść, na nowo stworzyć wewnętrzne więzi, określić swoją tożsamość. A ukraińska tradycja to tradycja dumnego narodu żyjącego ciągle z poczuciem krzywdy i zagrożenia ze wschodu i z zachodu.
Święty Andrzej - niewiele o nim czytamy w Ewangeliach. Zapewne bardziej był uduchowiony niż jego brat Szymon - poznajemy go przecież, gdy słucha Jana Chrzciciela, słucha tak uważnie, że jako jeden z niewielu słyszy świadectwo Jana o Jezusie. I zaraz biegnie do brata, z całą pewnością oznajmiając: „Znaleźliśmy Mesjasza!”. Szymon Piotr jeszcze czas jakiś musiał pokonywać swój pragmatyzm... Potem Andrzej jest tym, który przyprowadza do Jezusa Greków, a zatem ludzi z innej niż żydowska kultury (J12, 22). Widzę św. Andrzeja jako człowieka, który umie zarażać entuzjazmem, który umie przechodzić nad narosłymi podziałami i przeszkodami, który umie tworzyć fundamenty dobra. To dobry Patron dla odbudowy ukraińskiego społeczeństwa. Oby św. Andrzej wymodlił i to, byśmy my, Polacy, ten dobry proces przyjaźnie wspomagali.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na figurę Matki Bożej i wykonywał na niej obsceniczne gesty

2026-10-03 11:47

[ TEMATY ]

profanacja

Adobe Stock

Do bulwersującego aktu profanacji doszło w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zdewastowało figurę Matki Bożej, a nagranie ze zdarzenia opublikowano w internecie. Sprawcy zostali zatrzymani. Reakcja mieszkańców była wymowna – przed siedzibą żandarmerii, do której trafili podejrzani, ustawiono trumnę - informuje portal wpolityce.pl.

Do zdarzenia doszło w nocy z 30 września na 1 października w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zniszczyło figurę Matki Bożej znajdującą się przy rondzie Stabiacciu, przy południowym wjeździe do miasta.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej.
CZYTAJ DALEJ

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie?

2026-10-04 20:44

[ TEMATY ]

Jezus Miłosierny

św. Faustyna

Joanna Popławska/Niedziala

Niezwykła historia powstania jednego z najbardziej znanych i czczonych obrazów w Kościele. Co dokładnie Jezus powiedział św. Faustynie Kowalskiej?

Przekazując siostrze Faustynie misję namalowania obrazu, Jezus powiedział: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję