Reklama

Ocalmy miłość

Niedziela legnicka 5/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

…w słowach dobroci, w czystym spojrzeniu,
w codziennym trudzie, w naszym zmęczeniu,
w znaku przyjaźni i pojednania
- jak tamtej nocy… zstępuje z nieba;
tylko przyjmować Go sercem gorącym
- ciągle od nowa nauczyć się trzeba…

22 grudnia w świetlicy wiejskiej w Goczałkowie odbyła się uroczystość opłatkowa zorganizowana przez społeczność gimnazjalną. Jest tradycją naszej szkoły, że umiejętności przyjmowania Tego, co niesie „cicha noc, święta noc” uczymy się razem, przy wigilijnym stole. Dyrektor gimnazjum Janusz Kulczycki do tej uroczystej „lekcji” zaprosił przyjaciół Gimnazjum: ks. kan. Stanisława Skrzypka - nowego proboszcza parafii Goczałków, ks. kan. Franciszka Skwarka z Rogoźnicy, naczelnika Wydziału Oświaty Urszulę Podsiadły-Szubert, sołtysa Stefana Dudyka, radnych Goczałkowa, Radę Rodziców, Grono Pedagogiczne, a nade wszystko młodzież gimnazjalną. Witając gości, powiedział, że każde święta Bożego Narodzenia, to szczególny uroczy czas wyzwalający radość z narodzin Nowego Życia - życia rodzącego się w trudnych warunkach, życia niosącego przesłanie miłości, pokoju i solidarności ze wszystkimi, a zwłaszcza z tymi, których życie jest trudne. Pan Dyrektor życzył, aby te kilka chwil spędzonych razem pozwoliło wszystkim na nowo odczytać piękno treści płynących z groty betlejemskiej i aby były inspiracją do budowania przyszłości. Katechetka Ewa Miałkowska wraz z młodzieżą przygotowała inscenizację bożonarodzeniową pt: Ocalmy miłość. W klimat tego spotkania wprowadziły nas słowa wspaniałej piosenki Jest taki dzień, śpiewanej kiedyś przez zespół „Czerwone Gitary”. Przypomniała nam, że naszej radości nie utożsamiamy jedynie z blaskiem choinek, świątecznych ozdób, piękną szopą czy śpiewem kolęd. Ta radość wynika z faktu Narodzenia Pańskiego - zbawczego wydarzenia. Syn Boży rodzi się w ciszy groty z dala od zgiełku świata, a nad miejscem Jego narodzin słychać było śpiew aniołów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi ludziom dobrej woli”. Trudno o bardziej podniosłe słowa w tak niezwykłym momencie. W pięknej scenerii szopki, młodzi gimnazjaliści zaprezentowali swoje talenty, przypominając nam wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat, kiedy to pasterze i Mędrcy oświeceni blaskiem betlejemskiej gwiazdy przybyli się pokłonić Zbawicielowi. Po zakończonym przedstawieniu zaproszono wszystkich do stołu. Został odczytany fragment Ewangelii wg św. Łukasza o Narodzeniu Pańskim. Proboszcz ks. Stanisław Skrzypek rozpoczął wspólną modlitwę, a następnie połamaliśmy się opłatkiem. Przychodzący do nas Jezus przynosi dobroć i przyjaźń. Niech On będzie zawsze z nami, w naszych sercach i w domach - życzył ks. Stanisław. Dopełnieniem całego spotkania był poczęstunek i wspólne kolędowanie, które okazało się wspaniałą formą integracji całej społeczności gimnazjalnej i zaproszonych gości. Ogłoszono także konkurs na najpiękniejszą szopkę i stroik bożonarodzeniowy. Powołana komisja miała nie lada problem z ogłoszeniem zwycięzców. Upamiętnieniem radosnego spotkania wigilijnego jest wspólne zdjęcie. Dziękujemy Dyrektorowi Januszowi Kulczyckiemu i katechetce Ewie Miałkowskiej i wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia serdecznej atmosfery. Obecni na spotkaniu goście rozeszli się do domów pełni nadziei, że święta i Nowy Rok pełne będą łaski i miłości Boga oraz Jego błogosławieństwa na każdy dzień.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: ma 93 lata i adoruje Najświętszy Sakrament co tydzień od 63 lat

2026-03-16 20:35

[ TEMATY ]

świadectwo

Magdalena Pijewska/Niedziela

John Angerer, 93-latek, od 63 lat przez godzinę co tydzień adoruje Chrystusa w Najświętszym Sakramencie w kościele św. Augustyna w Barberton w stanie Ohio - od kiedy parafia rozpoczęła wieczystą adorację w dniu Wszystkich Świętych w 1962 roku.

Papież Jan XXIII otworzył Sobór Watykański II zaledwie 21 dni wcześniej. Oznacza to, że dziewięćdziesięciolatek poświęcił na adorację ponad 3276 godzin.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź chorego odsłania samotność: „nie mam człowieka”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

U Ezechiela woda wypływa spod progu świątyni i kieruje się na wschód, ku stepom Arabah. Prorok żyje na wygnaniu nad Kebarem, a rozdziały 40-48 powstają po upadku Jerozolimy. Wcześniej księga opisuje odejście chwały Pana ze świątyni (Ez 10-11) i jej powrót (Ez 43). Kierunek wschodni przypomina o drodze tej chwały. W Ez 11,23 odchodzi ona ku wschodowi, w Ez 43 wraca od strony wschodu. Teraz pojawia się znak życia, który wychodzi spod progu, po prawej stronie, na południe od ołtarza. Przewodnik z sznurem mierniczym odmierza cztery razy po tysiąc łokci. Woda rośnie bez dopływów po drodze: kostki, kolana, biodra, aż staje się nurtem nie do przejścia. Hieronim zauważa okrężną drogę przez bramę północną i widzi w niej obraz trudu dojrzewania wiary. Hieronim przywołuje wariant Septuaginty, gdzie przy kostkach pojawia się „woda odpuszczenia” (aqua remissionis). Łączy to z obmyciem, które usuwa grzech i otwiera drogę wiary. Zwraca uwagę na tłumaczenie słowa „kostki” jako ἀστράγαλοι (astragaloi) u Akwili, Symmacha i Teodocjona. Następny etap prowadzi do „zgięcia kolan”, znaku czci i modlitwy. Później pojawia się poziom lędźwi, który Hieronim wiąże z oczyszczeniem sfery pożądliwości i z nauką o uświęceniu ciała. Woda płynie ku zasolonemu „morzu”, rozumianemu jako Morze Martwe, i je uzdrawia. W miejscu śmierci powstaje obfitość ryb. Po obu brzegach rosną drzewa owocujące co miesiąc; owoc staje się pokarmem, liście służą jako lekarstwo. Prorok nawiązuje do ogrodu z Rdz 2, a Hieronim łączy te wody z proroctwem Zachariasza o „wodzie żywej” oraz ze słowami Jezusa o wodzie żywej w J 4 i J 7.
CZYTAJ DALEJ

Nie chciała, by jej syn został księdzem. Jego powołanie odmieniło jej wiarę

2026-03-18 12:33

[ TEMATY ]

kapłan

powołanie

nawrócenie

Adobe Stock

Przez pokolenia dla irlandzkich katolickich matek niewiele było wyrażeń niosących większą dumę rodzicielską niż słowa: „mój syn, ksiądz”. Jednak dla Kristin Grady Gilger perspektywa, że jej syn Patrick dołączy do jezuitów, była mniej błogosławieństwem, a bardziej niechcianym wyzwaniem.

Gilger, która przez dwie dekady pracowała jako dziennikarka, podeszła do historii powołania swojego syna z nastawieniem redaktorki zdeterminowanej, by dotrzeć do prawdy. Efektem jest jej nowa książka pt. “My Son, the Priest: A Mother's Crisis of Faith” (Mój syn, ksiądz: kryzys wiary matki) - żywe i wielowarstwowe wspomnienia, splatające kilka historii wokół drogi zapowiedzianej w podtytule. Opowiadając o swoim synu - księdzu - i o sobie jako sceptycznej matce, autorka na bieżąco komentuje sytuację Kościoła, od którego odeszła i do którego powróciła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję