Reklama

Święty na każde czasy

Niedziela Ogólnopolska 38/2006, str. 22

Grobowiec św. Stanisława Kostki w Rzymie, kościół św. Andrzeja na Kwirynale
Adam Bujak/„Ilustrowany Leksykon Polskich Świętych”/Biały Kruk

Grobowiec św. Stanisława Kostki w Rzymie, kościół św. Andrzeja na Kwirynale<br>Adam Bujak/„Ilustrowany Leksykon Polskich Świętych”/Biały Kruk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku przypada 280. rocznica kanonizacji jednego z naszych największych świętych. Jest on również jednym z patronów naszej ojczyzny. W 1726 r. imiennik obecnego Papieża - Benedykt XIV kanonizował 18-letniego młodzieńca. Jego rodzina w XVI-wiecznej Polsce (na katolickim Mazowszu) była dosyć dobrze sytuowana i stosunkowo wpływowa. Owym młodym człowiekiem był św. Stanisław Kostka (do 1954 r. najmłodszy święty wśród tzw. wyznawców).
Bez wątpienia wydarzeniami z życiorysu naszego rodaka można byłoby obdarować co najmniej kilku świętych Kościoła katolickiego, choć przeżył on zaledwie 18 lat (1550-68). Dlatego też jego biografia doczekała się do chwili obecnej kilkudziesięciu opracowań. Każde z nich podkreśla jego niezłomną wolę poświęcenia swojego życia Bogu w szeregach prężnie rozwijającego się wówczas Zgromadzenia Jezuitów. Temu pragnieniu św. Stanisław podporządkował wszystko inne w swoim życiu. W nim zaś kierował się początkowo maksymą: Do wyższych rzeczy jestem stworzony i dla nich winienem żyć. Potem zaś, już jako zakonnego nowicjusza, program jego życia streszczało zawołanie: Początkiem, środkiem i końcem rządź łaskawie, Chryste.
Dzięki organizowanym w wielu polskich parafiach trzydniowym obchodom upamiętniającym święto św. Stanisława Kostki (18 września) wydarzenia z życia naszego szczególnego rodaka są raczej powszechnie znane nie tylko wśród ludzi młodych, lecz także wśród osób o wiele bardziej zaawansowanych wiekowo. Większość z nas słyszała zatem o jego bliskich herbu Dąbrowa i rodzinnym Rostkowie czy obfitującej w niezwykłe wydarzenia wędrówce z Wiednia do Rzymu (np. jego starszy brat nie poznał św. Stanisława, szukając go na trakcie do Wiecznego Miasta), aby tylko zrealizować swoje marzenia. Podobnie rzecz się ma z jego ekstatycznymi wizjami i wyjątkowo osobistym kontaktem z Bogiem (np. Komunia św. przynoszona mu przez anioła). Nie chciałbym jednak w tym tekście przytaczać tylko niektórych faktów związanych z życiorysem tego Patrona dzieci i młodzieży. Bez trudu bowiem można znaleźć jego biografię i zapoznać się z nią (np. za pomocą internetu).
W jaki sposób mówić dziś o św. Stanisławie Kostce, aby jego styl życia stał się atrakcyjny dla współczesnych dzieci, a przede wszystkim młodzieży? Nad odpowiedzią na to pytanie powinni się zastanowić zwłaszcza duszpasterze i wychowawcy, ale także - a może przede wszystkim - rodzice. Niejednokrotnie w dzisiejszych czasach młody człowiek chce przeżywać swoje życie w sposób lekki, łatwy i na dodatek przyjemny. Mało się od niego wymaga, a i on poprzestaje na tym, co zaproponują mu wszędobylskie media i reklama. Stąd też w społeczeństwach, nie tylko szeroko rozumianego Zachodu, wciąż przybywa „dorosłych dzieci”, które nie umieją decydować o swoim życiu i są wprost uzależnione od starzejących się rodziców.
Przykład św. Stanisława Kostki mógłby stać się antidotum na tę przypadłość współczesnego społeczeństwa. Jego zaś życiowa postawa bazuje i wyrasta z rodziny silnej wiarą, w której praktykuje się życie oparte na trwałych zasadach moralnych, wypływających z nauczania Jezusa Chrystusa oraz z tradycji Kościoła. W tym przypadku sprawdza się stara teologiczna reguła, że łaska Boża bazuje na naturze. Innymi słowy - nasz rodak być może nie byłby świętym, gdyby nie sprzyjające temu rodzinne środowisko, które ukształtowało w dzieciństwie jego charakter i pierwsze zasady, którymi się kierował. Potem zaś św. Stanisław po prostu pozwolił działać w swoim życiu Panu Bogu (drugie życiowe motto).
Wydaje się, że dzisiejszej młodzieży trzeba byłoby nieustannie przypominać o tym, że święty nie musi być człowiekiem starszym i niejednokrotnie dobiegającym końca swoich ziemskich dni. Dlatego też osoba św. Stanisława może tak bardzo pomóc młodemu człowiekowi w kształtowaniu osobowości. Jego zaś styl życia może stać się inspiracją do tego, aby zacząć od siebie wymagać, a w konsekwencji po prostu stać się świętym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

2026-01-05 19:56

[ TEMATY ]

święto Trzech Króli

Epifania

C+M+B

AI

Litery na drzwiach, zapach kadzidła i barwne orszaki, przechodzące ulicami miast i wiosek – tak w wielu miejscach w Polsce wygląda 6 stycznia. O znaczeniu kredy, kadzidła i napisu C+M+B w kontekście uroczystości Objawienia Pańskiego opowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego i konsultor Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Choć dziś najczęściej mówimy „Trzech Króli”, pierwotnie 6 stycznia Kościół wspominał trzy wydarzenia: pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie wskazywały na Jezusa jako na obiecanego Mesjasza.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo pozostaje blisko, gdy Jezus dotyka ran i otwiera drogę ku Ojcu

2026-01-02 06:35

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Autor listu łączy modlitwę z posłuszeństwem. Zdanie „O cokolwiek prosimy, otrzymujemy od Niego” pokazuje relację, w której prośba rodzi się z życia „podobającego się Bogu”. Prośba dojrzewa w przestrzeni przykazania. Przykazanie ma dwa wymiary, a tworzy jedno centrum: wiara w imię Jezusa Chrystusa i miłość wzajemna. W Biblii „imię” oznacza osobę i jej obecność. Wiara dotyka więc relacji, a nie samego poglądu. Miłość braterska pokazuje, do kogo należy serce. Autor powtarza motyw „trwania” (menō). To słowo opisuje zamieszkanie. Człowiek mieszka w Bogu, a Bóg mieszka w człowieku. Znakiem tej obecności pozostaje Duch dany wierzącym. Z tego miejsca rodzi się odwaga modlitwy i wewnętrzny pokój.
CZYTAJ DALEJ

Przy żłóbku jest miejsce dla każdego

2026-01-07 12:41

Magdalena Lewandowska

Trzej Królowie ze Świętą Rodziną

Trzej Królowie ze Świętą Rodziną

Po raz kolejny parafia św. Jadwigi z Leśnicy, parafia NMP Różańcowej ze Złotnik i parafia św. Andrzeja Apostoła ze Stabłowic wspólnie oddały pokłon Jezusowi.

Tłumy wzięły udział w orszakach i wspólnym kolędowaniu w parafii na Złotnikach, a w rolę Trzech Króli wcielili się księża proboszczowie: ks. Rafał Cyfka, ks. Adam Łuźniak i ks. Krzysztof Borecki. Zebrane ofiary ze sprzedaży ciast i królewskich koron przeznaczone zostały na wsparcie klubokawiarni „Równik”, prowadzonej przez osoby z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję