Reklama

Mapa religijności Polaków

W latach 1997-2006 badania socjologiczne przeprowadzone zostały przez OSS Opinia (ośrodek badawczy Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC) w diecezji włocławskiej (1997 r.), katowickiej i sandomierskiej (1998 r.), tarnowskiej i łódzkiej (2000 r.), gdańskiej (2001 r.), lubelskiej (2002 r.), łomżyńskiej (2003 r.), poznańskiej, częstochowskiej, szczecińsko-kamieńskiej (2005 r.) i warszawskiej (2006 r.).
Monitoring poziomu aktywności religijnej (dominicantes i communicantes), prowadzony przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC nieprzerwanie od 1980 r. we wszystkich diecezjach w Polsce na poziomie parafii, to przedsięwzięcie badawcze unikatowe w skali światowej. Dane uzyskane z monitoringu stanowią cenne źródło informacji o życiu religijnym w diecezji.

Niedziela Ogólnopolska 52/2006, str. 22-24

Krzysztof Świertok

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiary nie da się zważyć ani zmierzyć. Jest rzeczywistością transcendentną, nie poddającą się badaniom empirycznym. Socjologowie religii starają się natomiast zgłębiać zjawiska z obszaru religijności. Chodzi przede wszystkim o postawy, poglądy, przekonania, a także zachowania ludzi w sferze praktyk i wierzeń religijnych. Na podstawie uzyskanej wiedzy można wnioskować o miejscu wiary w świadomości człowieka i społeczeństwa. Badania przeprowadzone na reprezentatywnych próbach umożliwiają socjologom ukazanie społecznego wymiaru wiary, który analizowany jest w aspektach demograficznym, ekonomicznym, kulturowym i przestrzennym, charakterystycznych dla badanej zbiorowości.

Zmiana modelu religijności

Reklama

Na podstawie ogólnopolskich badań religijności, prowadzonych przez OSS Opinia Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC w roku 1989, 1991 i 2002, zauważono, że dość zasadniczo zmienia się stosunek Polaków do wiary. Prawie dwukrotnie wzrosła liczba osób deklarujących głęboką wiarę (10% w 1991 r.,19,8% w 2002 r.). Świadczy to o zmieniającym się modelu religijności. Tezę tę potwierdza rosnący wskaźnik communicantes (od 8,7% w 1980 r. do 17,5% w roku 2002). Opisując polską religijność, trzeba jednak wziąć pod uwagę również zróżnicowanie zjawisk religijnych w diecezjach. I tak ogólnopolskie dane o osobach głęboko wierzących w 2002 r. (19,8%) są o połowę niższe dla diecezji tarnowskiej (38% osób głęboko wierzących) i o połowę wyższe dla diecezji sandomierskiej (10,1%) czy włocławskiej (11,6%).
O zmieniającym się modelu religijności i wskazaniu diecezji tarnowskiej jako tej o pogłębionej religijności świadczą również autodeklaracje wiary w Boga. W 1991 r. w badaniach ogólnopolskich odsetek wierzących w Boga wynosił 84%, w roku 1998 - 95%. W badaniach diecezjalnych najwyższy wskaźnik miała diecezja tarnowska (99,7%), najniższy diecezja włocławska (89,7%). O tym, by nie przenosić bezkrytycznie danych ogólnopolskich na poziom diecezji, świadczą badania innych wskaźników, np. wiary w życie po śmierci (tarnowska - 96,1%, włocławska - 65,9%), wiary w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa (tarnowska - 99,3%, szczecińsko-kamieńska - 84,1%) czy wiedzy dotyczącej sakramentów (tarnowska - 87,4%, szczecińsko-kamieńska - 56,8%).
Do wyjaśnienia zjawiska religijności na poziomie diecezji badacze wprowadzili zmienną środowiskową - poziom urbanizacji. Z danych wynika, że odsetek deklarujących wiarę w Boga jest znacznie wyższy w diecezjach o niższym wskaźniku urbanizacji, tzn. im bardziej uprzemysłowiona diecezja - tym niższy wskaźnik religijności.
Czy można uogólniać i porównywać dane dotyczące wiary i wiedzy religijnej na podstawie dotychczas przeprowadzonych badań w diecezjach? Sami badacze mają pewne wątpliwości. Po pierwsze, zbyt duża jest różnica czasu między pierwszymi a ostatnimi badaniami (1997 r. - diecezja włocławska, 2006 r. - diecezja warszawska). Ważna jest również liczba przeprowadzonych badań. Dla poważniejszych uogólnień dane uzyskane z badań 12 diecezji to trochę za mało (dr Julian Adamczuk, UKSW).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wierzę, więc praktykuję?

Reklama

Czy wysoki wskaźnik Polaków deklarujących wiarę przekłada się na systematycznie przez nich wypełniane praktyki religijne? Krótko mówiąc: czy za słowem idą czyny? Czy człowiek wierzący jest człowiekiem religijnym? Badaniom poddane zostały takie praktyki religijne, jak: Msza św. niedzielna, spowiedź (częstsza niż raz w roku), modlitwa codzienna, modlitwa wspólna (rodzinna), zamawianie intencji mszalnych.
W rankingu praktyk religijnych najwyższe wskaźniki uzyskały diecezje ze wschodniej ściany Polski: tarnowska, sandomierska, lubelska, łomżyńska. Najniższe wskaźniki charakteryzują diecezje Polski centralnej: warszawską, łódzką, włocławską. Niskie i średnie wskaźniki uzyskały diecezje: szczecińsko-kamieńska, poznańska, częstochowska i krakowska. Niskie wskaźniki są też w najbardziej zurbanizowanych diecezjach: gdańskiej, szczecińsko-kamieńskiej, łódzkiej, warszawskiej.
Z badań wynika, że realizowany model religijności zawiera wiele niekonsekwencji. Wśród osób deklarujących się jako wierzące i głęboko wierzące 20-60% to osoby, które nie praktykują systematycznie. Na coniedzielną Mszę św. nieregularnie uczęszcza 25-75% osób deklarujących się jako wierzące i głęboko wierzące. Przynajmniej raz w roku przystępuje do spowiedzi 66-95% osób badanych z tej grupy, ale raz na kilka lat, lub wcale, przystępuje 4-28% z nich.
Już tych kilka przykładów pokazuje, że istnieje znaczące zróżnicowanie religijności. Aby mówić zasadnie o tendencjach, badacze sugerują bardziej szczegółowe badania zjawiska praktyk religijnych.

Najważniejsze są: rodzina, dzieci i wiara. A co z moralnością w życiu codziennym?

Reklama

Czy zmierzamy ku procesom „silnego kanonu etycznego”, czy spluralizowanego „rynku światopoglądowego” - okaże się w niedalekiej przyszłości. Obawy, że po wstąpieniu do Unii Europejskiej gwałtownie pogorszą się wskaźniki religijności, nie sprawdziły się. Należy przypuszczać, że jeżeli nie pojawią się niszczące moralność skandale czy afery, to nasza religijność w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie (religijność należy do najbardziej stabilnych wartości). W europejskim rankingu moralności (rozróżniania zła i dobra), Polska zajmuje najwyższe miejsce w Europie. Gorzej wypada w rankingu codziennej uczciwości i moralności (ks. prof. Janusz Mariański, KUL).
W badaniach nad religijnością prowadzonych w 12 diecezjach problemy związane z moralnością zostały potraktowane bardzo obszernie. Respondentów pytano o rolę religii w życiu, kierowanie się radami Kościoła i spowiedników w rozstrzyganiu konfliktów moralnych, o wolną miłość, współżycie seksualne przed ślubem, zdradę małżeńską i rozwód, stosowanie środków antykoncepcyjnych i aborcję. W badaniach diecezji cała ściana wschodnia odznacza się wyższymi wskaźnikami aprobaty wartości i norm moralności katolickiej niż diecezje Polski centralnej. Powszechnie aprobowane są Dekalog i wartości prospołeczne. Wśród najważniejszych wartości na pierwszym miejscu znajduje się rodzina (ponad 95% wskazań we wszystkich badanych diecezjach), na drugim dzieci (75,3% - 93,4%), a na trzecim wiara (70,7% - 94,5%). Wysoka ranga wartości rodzinnych warta jest podkreślenia. Wartościom materialnym połowa badanych przyznaje również duże znaczenie. Najmniej cenione są wartości o charakterze politycznym i prestiżowym. Negatywnie oceniana jest aborcja (60% uważa ją za niedopuszczalną). Najbardziej krytyczni są wierni diecezji tarnowskiej (89,5%), łomżyńskiej (85,5%), a najmniej krytyczni - wierni diecezji katowickiej (44,7%) i włocławskiej (35,1%). Największy kryzys dotyka norm związanych z nierozerwalnością małżeństwa (z wyjątkiem diecezji tarnowskiej, sandomierskiej, łomżyńskiej i częstochowskiej, gdzie mniej niż połowa badanych wyraża dezaprobatę rozwodów), z czystością przedmałżeńską (nie akceptuje jej prawie połowa badanych, najwięcej w archidiecezji warszawskiej - 55,4%, najmniej w diecezji tarnowskiej - 14,5%) i z regulacją poczęć (dezaprobatę stosowania środków antykoncepcyjnych wyraziło 56,7% respondentów z diecezji tarnowskiej i 11,9% z diecezji włocławskiej).

Czy ufamy Kościołowi?

Reklama

W badaniu religijności bardzo ważną zmienną jest jej wspólnotowy charakter. W prawie wszystkich badanych diecezjach respondenci uznawali Kościół jako wspólnotę wiernych (tylko w diecezji szczecińsko-kamieńskiej Kościół postrzegany jest w wymiarze instytucjonalnym), w której osoby duchowne obdarzone są wysokim zaufaniem. (W badaniach przeprowadzonych w 2003 r. przez OBOP zaufanie do Kościoła powróciło do wysokiego poziomu z lat 90. Wyraża je trzy czwarte Polaków). W ogólnopolskich badaniach OSS Opinia ISKK z 1998 i 2002 r., a więc za pontyfikatu Jana Pawła II, Polacy obdarzali osoby duchowne wysokim zaufaniem: papieża - 96%, prymasa - 86%, proboszcza 85%, biskupa diecezji - 77%, wikariusza - 76,9% (2002 r.). W badanych 12 diecezjach, podobnie jak w badaniach ogólnopolskich, najwyższym zaufaniem cieszył się papież (71,2% - 97,5%), zaufanie do pozostałych osób i instytucji kościelnych jest już bardziej zróżnicowane. Zaufanie do prymasa deklaruje 40,9% wiernych diecezji szczecińsko-kamieńskiej, a 84% - diecezji tarnowskiej; do Episkopatu Polski wyraziło zaufanie 36% respondentów w archidiecezji warszawskiej i aż 75,7% w diecezji tarnowskiej. Zaufanie do biskupa zadeklarowało 41,3% badanych w archidiecezji warszawskiej i 79,5% w diecezji tarnowskiej. Księża we wszystkich diecezjach są rzadziej obdarzani wysokim zaufaniem (39,2% badanych w archidiecezji warszawskiej i 63,6% w diecezji tarnowskiej).
Przeprowadzone badania pozwalają wnioskować, że biskupi, proboszczowie i wikariusze są nierówno obdarzani zaufaniem. Jeżeli zaufanie potraktujemy jako wyznacznik autorytetu, to możemy powiedzieć o zróżnicowaniu autorytetu poszczególnych osób duchownych.

Moje miejsce w parafii

Reklama

Czy identyfikujesz się ze swoją parafią? Czy chodzisz do kościoła parafialnego, składasz ofiary na rzecz parafii, uczestniczysz w jej działalności charytatywnej? Czy należysz do ruchów i wspólnot? O to m.in. zapytano respondentów w 12 diecezjach, badając miejsce Kościoła i parafii w świadomości społecznej. Największą identyfikację z parafią zadeklarowali wierni diecezji łomżyńskiej (96,3%), sandomierskiej (95,7%) i tarnowskiej (95,5%). Najniższą identyfikację z parafią deklarują wierni diecezji łódzkiej (23,0%), szczecińsko-kamieńskiej (22,2%), poznańskiej (19,7%) i gdańskiej (18,1%). Ten subiektywny związek z parafią wierni przenoszą na inne wartości: praktyki religijne, ofiary pieniężne, postawy społeczne. Największą troskę o swoją parafię ponownie wykazują wierni diecezji łomżyńskiej, tarnowskiej i sandomierskiej, najmniejszą - archidiecezji warszawskiej. Ważny wskaźnik związku z parafią to działalność charytatywna. Ogólnopolskie badania wskazują, że od 1991 r. nastąpił znaczący wzrost parafialnej aktywności charytatywnej - 15% ogółu dorosłych, 30% w 1998 r. i 35% w 2002 r.. Pokazują to również badania w 12 diecezjach, choć wyniki różnicują się w poszczególnych diecezjach, np. w diecezji tarnowskiej jest ona wyższa od ogólnopolskich wskaźników (44,6%), niższy wskaźnik niż w kraju występuje w diecezji łódzkiej (25,7%), sandomierskiej (22,9%), gdańskiej (19,6%), katowickiej i warszawskiej (18,5%), włocławskiej (17,4%). Porównując wszystkie dane, stwierdzono, że spośród badanych diecezji trzy - tarnowska, łomżyńska i sandomierska mają najwyższe wskaźniki parafialnej identyfikacji i najniższy odsetek osób deklarujących brak związku z parafią.
Dane te mówią, że w naszych diecezjach jest duży kapitał społecznego zaufania, jego zasoby mogą być spożytkowane dla dobra wspólnego, jeżeli mądrze zostanie zagospodarowany.

Co wiemy o religijności naszej młodzieży?

Reklama

Pokoleniem JP II, Pokoleniem X, Pokoleniem... nazywają młodzież socjologowie. W badaniach zwraca się uwagę na aspekt wychowawczy, psychologiczny, społeczny, filozoficzny. Jaka młodzież wyłania się z omawianych tu badań? Socjologowie skupili się przede wszystkim na religijności młodzieży. Badaniom poddane zostały następujące aspekty religijności: stosunek do wiary i praktyk religijnych, wiedza religijna, praktyki religijne, związek z parafią i moralność religijna. Z badań wynika, że autodeklaracja wiary nie zawsze pokrywa się z praktykami religijnymi. Młodzież głęboko wierząca i wierząca najliczniejsza jest w diecezji tarnowskiej - 98%, łomżyńskiej - 97% i włocławskiej 90%. Jednocześnie badacze wskazują diecezje, gdzie jest najwyższy procent młodzieży indyferentnej religijnie, obojętnej i niewierzącej (archidiecezja łódzka i gdańska). Młodzież z terenów słabiej zurbanizowanych częściej deklaruje udział w praktykach religijnych (diecezje tarnowska, łomżyńska, włocławska). Najmniej praktykującą młodzież można spotkać w archidiecezji łódzkiej, warszawskiej, szczecińsko-kamieńskiej, w miastach średnich i powyżej 100 tys. mieszkańców. Zebrany materiał w 12 diecezjach wskazuje dość wysoki poziom identyfikacji młodych z wiarą i udział w praktykach religijnych. Jednocześnie zauważalne jest zjawisko, że nie zawsze wysokim wskaźnikom autodeklaracji wiary i praktyk religijnych towarzyszy znajomość prawd wiary. W sferze moralności młodzież stawia sumienie jako główny czynnik w rozstrzyganiu konfliktów moralnych. Zauważa się, że młodzi w ocenie życia rodzinnego i małżeńskiego przez wybór odpowiedzi „dopuszczalne” dają duże przyzwolenie na zachowania nieetyczne. Badania pokazały, że są diecezje, na których terenach religijność młodzieży wymaga zdecydowanych działań naprawczych. Zauważane są też procesy subiektywizacji i prywatyzacji wiary wśród młodego pokolenia. Polskiej młodzieży łatwiej jest manifestować przywiązanie do wiary, niż żyć nią na co dzień (ks. Antoni Zaremba).

Wysoka religijność tzw. ściany wschodniej

Reklama

Trudno uogólniać wyniki badań przeprowadzonych w 12 diecezjach na całą wspólnotę Kościoła w Polsce. Już dotychczasowe podsumowania pozwalają wnioskować o zróżnicowaniu religijności w poszczególnych diecezjach, o tym, jak ogromny wpływ mają na nią takie zmienne, jak urbanizacja, wykształcenie, płeć, wiek, wielkość miejscowości, region, zaszłości historyczne, a także czas. Przypomnijmy, że między badaniem pierwszej i ostatniej diecezji minęło 10 lat. Dla Polski były to często lata cywilizacyjnych przełomów, które również przekładają się na obraz religijności. Dane o różnicach w religijności potwierdzają też ogólnopolskie badania statystyczne communicantes i dominicantes, prowadzone od wielu lat przez ISKK SAC. Te dwa źródła: badania wykonane metodą wywiadu kwestionariuszowego oraz dane zebrane w corocznych badaniach uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. (dominicantes) i przyjmowania Komunii św. (communicantes) pozwalają skonstruować mapę religijności Polski, na której wysokim stopniem religijności wyróżnia się tzw. ściana wschodnia - diecezje tarnowska, łomżyńska, lubelska i sandomierska; diecezje o średnim poziomie religijności to: częstochowska, poznańska, gdańska, katowicka; a obszarami o niższym poziomie religijności są diecezje: włocławska, łódzka, szczecińsko-kamieńska i warszawska. Autorzy badań zaznaczają, że pełny obraz religijności Polaków można prezentować dopiero po przeprowadzeniu badań w pozostałych diecezjach.

* * *

Abp Stanisław Nowak
archidiecezja częstochowska:

Badania socjologiczne dają odpowiedź na wiele problemów i pytań dotyczących takich m.in. dziedzin życia religijnego, jak: stan wiedzy i przekonań w dziedzinie wiary, akceptacja chrześcijańskiego modelu moralności, podchodzenie do hierarchii wartości, stosunek do duchownych i osób życia konsekrowanego, aktywność w życiu parafii i społeczeństwa, korzystanie ze środków społecznego przekazu. Zdajemy sobie sprawę, że przeprowadzone badania, choć nie oddają idealnie faktycznego stanu, nieraz, jako odmienne od naszego dotychczasowego widzenia rzeczywistości, mogą nas zaboleć - tym niemniej z radością je przyjmujemy.
Książka „Postawy społeczno-religijne archidiecezjan częstochowskich” pod redakcją ks. Witolda Zdaniewicza SAC i ks. Sławomira H. Zaręby SAC, wydana w Bibliotece „Niedzieli”, jest opracowaniem naukowym badań socjologicznych nad religijnością wiernych archidiecezji częstochowskiej, przeprowadzonych w 2005 r. przez OSS Opinia ISKK SAC.

Książka „Religia-Kościół-Społeczeństwo” pod redakcją ks. Witolda Zdaniewicza SAC i ks. Sławomira H. Zaręby SAC zawiera wyniki porównawczych badań socjologicznych w 12 diecezjach Polski oraz materiały z konferencji zorganizowanej przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC w Warszawie 7 grudnia 2007 r.

Śp. bp Roman Andrzejewski
diecezja włocławska:

Badania socjologiczne, po które sięgnęliśmy jako po nowoczesne narzędzie diagnozy społecznej (...), nie wyczerpią, oczywiście, całej rzeczywistości Kościoła, a zwłaszcza sposobów działania łaski Bożej, tego Ducha, który tchnie, kędy chce (...), mogą nam jednak pomóc - ufamy - w określeniu status quo religijności naszego ludu, w opisaniu jego potencjału i braków oraz znalezieniu odpowiedzi na pytania, jakie metody oprócz wypróbowanych środków formacji należy dzisiaj zastosować, by wiarę dalej rozwijać w warunkach wolności i demokracji, służąc, możliwie najpełniej narodowi, Europie i całej rodzinie ludzkiej.

WSkaźnik religijności w diecezjach kościoła katolickiego w polsce (na podstawie badań OSS OPINIA ISKK 1997-2006)

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

„Nie dla turystyki, a dla wiary”. Franciszek przyciąga do Asyżu

2026-03-14 10:39

[ TEMATY ]

Asyż

Adobe Stock

Setki tysięcy pielgrzymów z całego świata przybywają w tych dniach do Asyżu, aby oddać cześć św. Franciszkowi. W związku z 800. rocznicą jego przejścia do wieczności doczesne szczątki Biedaczyny z Asyżu wystawiono w dolnym kościele bazyliki. „To naprawdę piękny moment, czuje się, że św. Franciszek żyje i wzywa ludzi” – mówi mediom watykańskim o. Giulio Cesareo OFMConv, dyrektor Biura Komunikacji Sacro Convento w Asyżu.

Do Asyżu przybywają pielgrzymi z wielu krajów, często przeżywając jedyne w życiu spotkanie ze św. Franciszkiem. Jak podkreśla o. Cesareo, ich postawa pokazuje, że nie jest to zwykła wizyta turystyczna. „Ludzie nie przychodzą tu dla turystyki ani na wycieczkę, ale aby odpowiedzieć na pewne wezwanie”.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Retkińska Droga Krzyżowa

2026-03-14 15:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Droga Krzyżowa ulicami łódzkiej Retkini

Droga Krzyżowa ulicami łódzkiej Retkini

Mieszkańcy Retkini przeszli drogą krzyżową ulicami swojego osiedla, rozważając tajemnice męki i śmierci Pana Jezusa.

Już po raz kolejny na ulicach Retkini odbyło się wieczorne nabożeństwo drogi krzyżowej. W tym roku wierni pięciu retkińskich parafii zgromadzili się w parafii Chrystusa Króla, skąd przeszli do świątyni – matki dekanatu, czyli parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Tegoroczne rozważania retkińskiej drogi krzyżowej oparte były na motywie martyrologii narodu polskiego. - Polacy od początku do końca wierzyli, że Rzeczypospolita odrodzi się jak Feniks z popiołów. A tu przyszła ciemna noc niemieckiej okupacji. Jednak nie poddali się, ruszyli do boju. Co to za siła jest w Tobie Polsko, ojczyzno moja, że wciąg uparcie powstajesz ze swych kolan. Jedną bolesną krwawą opatrzona blizną, z gwiaździstym diademem w popiołach jaśniejsze Ojczyzno (…) Bóg – Honor – Ojczyzna – te święte słowa są prawem świętym. Miała je w sercu wyryte armia nazywana wyklętą. Tej świętości w kolebce uczyli się ich ojcowie, z matki mlekiem wyssali pacierz w polskiej mowie. Trwali mężnie do końca na straży wolności… (…) Bóg, Honor, Ojczyzna – z taka intencją pójdziemy naszą retkińską drogą krzyżową, niosą serca kolczastej drogi. Weźmy to sobie do serca, bo „Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz – Polskę, kiedy rzucą przed siebie grom kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą – ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. na broń!” (por. Władysław Broniewski, „Bagnet na broń”) – mówił we wstępie do retkińskiego nabożeństwa ks. Kazimierz Woźniak, wikariusz par. Najświętszego Serca Jezusowego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję