Reklama

Świadectwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gram w klubie piłkarskim od kilku lat. Robię to, ponieważ lubię sport i rywalizację. Mam dobry kontakt z trenerem i kolegami z drużyny. Chętnie spędzam z nimi czas na treningach. Świadomość, że na boisku dobrze wywiązałem się ze swoich zadań, daje mi dużą satysfakcję.
Kamil Gołębiowski - lat 17

Gram w siatkówkę, która od zawsze była moim ulubionym sportem. Mam do niej predyspozycje. Jestem wysoki i szczupły. Gram, ponieważ lubię rywalizację oraz współpracę w drużynie. Uważam, że każdy chłopak w moim wieku powinien uprawiać jakiś sport. Szczerze mówiąc, gdyby nie siatkówka, to nie wiedziałbym, co robić z wolnym czasem.
Oskar Nowak - lat 17

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od 9 lat gram w piłkę nożną. Mogę śmiało powiedzieć, że futbol jest dla mnie wszystkim - jest moją pasją i miłością. Kiedy gram w piłkę, czuję się jak ryba w wodzie, jestem w swoim żywiole. Chyba nie potrafiłbym bez niej żyć.
Grzegorz Sieradzki - lat 17

Sport w moim życiu jest bardzo ważny. Jest moją pasją, czymś, co mnie po prostu kręci. Z pewnością szkoła jest ważniejsza, ale potrafię pogodzić jedno z drugim. Od dziecka gram w klubie piłkarskim i podchodzę do tego bardzo profesjonalnie. Gdyby nie piłka nożna, nie mógłbym normalnie funkcjonować.
Paweł Hibner - lat 18

Uprawianie sportu, a przede wszystkim granie w piłkę nożną daje mi wiele radości i satysfakcji. Piłka izoluje mnie od wielu złych nawyków, np. picia alkoholu czy palenia papierosów. Od najmłodszych lat piłka towarzyszy mi na co dzień. Odkąd sięgam pamięcią, moim marzeniem było zostać piłkarzem. Być może kiedyś będę odnosił znaczące sukcesy w tej dziedzinie. Gdy wychodzę na mecz i słyszę kibiców skandujących moje nazwisko, czuję się naprawdę kimś wyjątkowym.
Piotr Sieradzki - lat 17

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: nie zamykajmy się w naszych przekonaniach i religijnych pewnościach

2026-08-23 12:24

[ TEMATY ]

Franciszek

Vatican News

„Nauczmy się nie zamykać w naszych przekonaniach i religijnych pewnościach, aby pozostać otwartymi na autentyczną relację z Chrystusem” - zachęcił Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.

Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

2026-08-23 13:44

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks. Władysława Pietrzyka

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks.
Władysława Pietrzyka

– „Dobra, dobra, damy radę, poradzimy sobie” – te słowa ks. Władysława Pietrzyka przez lata towarzyszyły pielgrzymom zmierzającym na Jasną Górę. W przededniu pierwszej rocznicy jego śmierci w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie modlono się za zmarłego kapłana, wspominając go jako człowieka wielkiego serca, kapłana-sługę i gospodarza, który zawsze był gotów pomóc drugiemu człowiekowi.

W sobotni wieczór, 22 sierpnia, Eucharystii w intencji śp. ks. Władysława Pietrzyka przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz. Homilię wygłosił ks. Łukasz Tarnawski, proboszcz parafii św. Kazimierza w Łodzi i wieloletni kierownik Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję