To wydarzenie jest bezprecedensowe i szalenie ważne. Oto 10 europejskich państw stanęło murem za Włochami w słynnym sporze z Europejskim Trybunałem w Strasburgu, który w listopadzie ubiegłego roku niespodziewanie orzekł, że krzyże w szkołach publicznych naruszają prawo rodziców do wychowania dzieci według ich przekonań. Na stronie internetowej Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości czytamy, że kolejna odsłona tego sporu rozegra się 30 czerwca.
10 państw - Armenia, Bułgaria, Cypr, Grecja, Litwa, Malta, Monako, San Marino, Rumunia i Rosja - będzie uczestniczyło w tym sporze jako „trzecia strona”, tzw. Amicus Curie. Państwa te będą mogły oficjalnie zgłaszać obserwacje i spostrzeżenia zarówno pisemnie, jak i ustnie.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że wcześniej polityczne wsparcie Włochy uzyskały od Austrii i Polski. Polityczni przedstawiciele tych państw przegłosowali odpowiednie rezolucje krytykujące orzeczenie Trybunału w Strasburgu. Nadto skład grupy popierającej Włochy wskazuje, że tworzy się w Europie duża koalicja katolicko-prawosławna, sprzeciwiająca się agresywnemu sekularyzmowi, który chciałby wyprać przestrzeń publiczną z wszelkich odniesień religijnych.
Wsparcie „dziesiątki” ma, oczywiście, charakter polityczny, ale decyzja Trybunału Strasburskiego jest też przez sporą część komentatorów oceniania jako werdykt nie tyle prawny, co polityczny, próbujący na siłę laicyzować szkoły.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej twierdzeniami, jakoby Ruch Wojowników Maryi wraz z organizacją „Bronimy Polskiej Granicy” współdziałał w celu ochrony granicy państwa oraz, że mężczyźni należący do wspólnoty odbywali szkolenie, mające na celu przysposobienie do tego zadania, oświadczamy, co następuje:
1. Mężczyźni należący do wspólnoty nigdy nie byli i nie są obecni w miejscach, gdzie przebiega granica państwa, w celu jej pilnowania, oficjalnie jako Wojownicy Maryi.
Do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało niewiele czasu, a polskie szkoły stają przed jednym z najpoważniejszych kryzysów kadrowych od lat. Tysiące wakatów, dyrektorzy rozpaczliwie poszukujący nauczycieli, ratowanie sytuacji emerytami i rosnąca liczba zgód na zatrudnianie osób bez pełnych kwalifikacji – tak wygląda obraz polskiej edukacji. Czy naprawdę państwo, które powinno szczególnie dbać o jakość kształcenia przyszłych pokoleń, może pozwolić sobie na działanie według zasady: „jakoś to będzie”?
Dane dotyczące braków kadrowych są alarmujące. W połowie wakacji w banku ofert pracy dla nauczycieli znajdowało się ponad 20 tysięcy ogłoszeń. Dyrektorzy szkół każdego dnia publikują kolejne oferty, próbując skompletować kadrę przed rozpoczęciem zajęć. Szkoły funkcjonują dzięki poświęceniu obecnych nauczycieli, którzy biorą dodatkowe godziny, oraz dzięki emerytom, których dyrektorzy proszą o powrót do pracy. To jednak nie jest strategia rozwoju edukacji. To metoda przetrwania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.