Reklama

Kochane życie

Słońce

Niedziela Ogólnopolska 32/2010, str. 39

GRAZIAKO/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdy, kto ma balkon, wie, że jest to zadanie na lato. Jakie kwiatki zasadzić w skrzynkach, co nowego w tym roku zaplanować?
Kiedyś przywiozłam znad morza, a konkretnie z Chałup, nasiona pnącej fasoli. U naszych gospodarzy utworzyła ona zielony parawan na płocie, odgradzającym podwórko od uliczki prowadzącej ku Zatoce Gdańskiej. Pierwszego roku, gdy ją zasadziłam, na rozpiętych sznurkach tworzyła zielony baldachim nad balkonem i raźno zmierzała wyżej i wyżej, prawie do sąsiadów nade mną. Potem kolejne nasiona już nie miały tej siły, w końcu z niej zrezygnowałam, bo nawet nie chciała kiełkować.
Później był okres trawy doniczkowej, z wiszącymi zielonymi pękami kolejnych roślinek. Była cudowna, bo odporna na kaprysy związane z podlewaniem, długo trzymała wilgoć, nie więdła.
W kolejnym roku były pelargonie. Zwykłe, domowe, ale też nieźle rosły, a szczególnie obficie kwitły, na czerwono, kwiatami kulami.
W zeszłym roku zasadziłam pnący powój i to był bardzo dobry pomysł. Oplótł metalowe pręty balkonu. Oprócz tego zasiałam maciejkę. Niewiele jej wzeszło, była słabiutka, ale wieczorem, stojąc na balkonie i wsłuchując się w szum miasta, wyczuwałam w powietrzu jej subtelny zapach, niosący tak wiele wspomnień... Ponieważ nieco się spóźniłam z wysianiem tych roślinek, w tym roku postanowiłam pomyśleć o tym wcześniej, tym bardziej że znajoma ofiarowała mi foremki do rozsad. Znów zaplanowałam powój oraz maciejkę. Z powoju uchowało się zaledwie kilka roślinek, reszta zmarniała na moich oczach. Maciejka jest słabiutka i z całej paczki nasion niewiele jej już zostało. Nie mam więc wielkiej nadziei, że uda mi się zagospodarować balkon tymi rachitycznymi roślinkami. Ale nie tylko ja jestem winna temu, że źle gospodaruję na roli. Po prostu okna mojego mieszkania są od strony północnej i tym wzrastającym roślinkom wyraźnie brakuje światła, a konkretnie - słońca. Są silnie pochylone w stronę okna, ale bezsilne.
Tylko w rogu balkonu, czasami rano i przez chwilkę po południu, pokazuje się odrobina słońca. I ku temu rogowi balkonu wszystkie roślinki latem się zwracają. Jak one obracają swoje główki, jak szukają promyków słońca!
Tak się nad tym rozwodzę, bo szczególna jest potrzeba słońca u roślin. Jakże uparcie do niego dążą! Jakże niezbędne jest ono do ich rozwoju. To zastanawiające, jak dziwnie urządzona jest przyroda. Dziwnie, ale z żelazną konsekwencją. Bez słońca nie ma w przyrodzie życia i już.
U człowieka takim słońcem, od którego wszystko zależy, jest Pan Bóg. Dobrze gdy Go szukamy, wyciągamy szyję ku Jego blaskowi, chcemy wzrastać tam, gdzie dochodzą promienie Jego łaski.
Moja koleżanka opiekuje się swoją mamą, która jest już bardzo stara, ale umysłowo jeszcze sprawna i tylko fizycznie „skrzypiąca”. To „skrzypienie” przenosi się na całe ich codzienne życie, więc nie jest lekko. Na dodatek obie mają charakter choleryczny, a wiadomo, co się za tym kryje. Ani chwili spokoju! Ciągła wojna o wszystko. Koleżanka ciężko znosi tę całą sytuację, cierpi bardzo, ale sama też jest niezłym zarzewiem tej swoistej wojny domowej. Gdy mówię, że mogłaby inaczej rozwiązać problem, ona uważa, że musi robić tak, a nie inaczej. Musi, tylko nie bardzo wie, dlaczego, w imię czego. Ponieważ na Pana Boga się obraziła, trwa w tym swoim zacietrzewieniu i końca nie widać. Chyba do czasu, aż podczas jakiejś kolejnej domowej kłótni ich organizmy się zbuntują i uciszy je na zawsze jakiś udar, zawał, atak czy jeszcze coś innego…
A tymczasem każde działanie, nawet najtrudniejsze i najbardziej przykre, ale ofiarowane Bogu czy podejmowane w Jego Imię, staje się słodkim krzyżem. Dokładnie tak jak mówił św. Josemaría Escrivá de Balaguer w swoich rozważaniach różańcowych: „Nie wlecz krzyża po ziemi… Nieś go uczciwie, rzetelnie na swoich ramionach, ponieważ twój krzyż, jeśli będziesz go niósł z godnością, nie będzie jakimś tam zwykłym krzyżem, ale… Świętym Krzyżem. Nie nieś swego krzyża z rezygnacją. Rezygnacja nie ma nic wspólnego z wielkodusznością. Pokochaj swój krzyż. A kiedy go naprawdę pokochasz, to ten krzyż będzie… Krzyżem bez krzyża”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: Wniebowzięcie przypomina nam, że cały człowiek jest stworzony dla nieba

2026-08-15 08:22

[ TEMATY ]

prymas Polski

wniebowzięcie

cały człowiek

stworzony dla nieba

J. Andrzejewski/archidiecezja gnieźnieńska

Prymas Polski abp Wojciech Polak

Prymas Polski abp Wojciech Polak

- Wniebowzięcie Maryi przypomina nam, że cały człowiek jest stworzony dla nieba, a w każdym ludzkim cierpieniu obecne jest pocieszenie przez współcierpiącą miłość Boga - mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak 14 sierpnia w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie. Podczas Mszy św. sprawowanej w wigilię uroczystości Wniebowzięcia NMP osobom chorym i starszym udzielony został sakrament namaszczenia chorych.

Podziel się cytatem - mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak 14 sierpnia w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie. Podczas Mszy św. sprawowanej w wigilię uroczystości Wniebowzięcia NMP osobom chorym i starszym udzielony został sakrament namaszczenia chorych.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent na defiladzie: Na sztandarach jest »Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE

2026-08-15 14:21

[ TEMATY ]

prezydent

Bóg

ojczyzna

Karol Nawrocki

defilada

honor

SAFE

sztandary

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w sobotę, w dniu Święta Wojska Polskiego, że naród polski doskonale zna cenę płaconą za niepodległość, za wolność i prowadzone wojny. W mocnych słowach odniósł się także do tegorocznego hasła defilady „Polska SAFE - bezpieczna Polska podkreślając, że na sztandarach Wojska Polskiego przez wieki wypisane były słowa „»Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE”.

Prezydent przemawiając do uczestników defilady wojskowej w Warszawie i mieszkańców powiedział, że
CZYTAJ DALEJ

Łódź dziękowała za wolność

2026-08-15 17:41

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

Łódź uczciła 106. rocznicę Cudu nad Wisłą

Łódź uczciła 106. rocznicę Cudu nad Wisłą

– Dziękuję Bogu za moją ojczyznę. Za tyle pięknych kart naszej historii. Za wolność, tak bardzo okupioną – mówił kard. Konrad Krajewski podczas Mszy św. sprawowanej 15 sierpnia w łódzkiej katedrze. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Święto Wojska Polskiego oraz 106. rocznicę Bitwy Warszawskiej modlono się za Ojczyznę i za tych, którzy oddali życie w jej obronie.

W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i samorządowych, służb mundurowych, poczty sztandarowe oraz wierni. W homilii metropolita łódzki, nawiązując do hymnu Magnificat, zachęcał do dostrzegania Bożych darów i wdzięczności za nie. – Czy dziękuję Bogu, że jestem Polakiem? Czy dziękuję Mu za moją ojczyznę? Polską – pytał kardynał. Przypomniał, że pamięć o historii powinna prowadzić nie tylko do wspominania przeszłości, ale również do odpowiedzialności za współczesną Polskę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję