Nadal trwa exodus chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Całkiem realna jest groźba zniknięcia chrześcijan z ziem, gdzie chrześcijaństwo miało swój początek - alarmuje „The American” i podkreśla, że Zachód patrzy na to z zupełną obojętnością.
Ot, choćby w Iraku, gdzie przyznający się gorąco do chrześcijaństwa prezydent USA George Bush rozpoczął militarną inwazję i po kilku latach ogłosił jej sukces. Na pewno inwazja nie skończyła się sukcesem dla mieszkających tam od wieków chrześcijan. Zdaje się, że to oni zapłacili największą cenę za wojnę o ropę i wprowadzenie quasi-demokratycznego systemu politycznego, w którym dla wyznawców Chrystusa nie ma miejsca. Silna kiedyś wspólnota chrześcijańska jest na wymarciu - podkreśla „The New American”. Ci, którzy pozostali, nie mogą się doprosić ochrony i podejrzewają, że bezczynne irackie władze po cichu sprzyjają terrorystom z Al-Kaidy, którzy otwarcie mówią, że w Iraku dla chrześcijan nie ma miejsca.
Serwis dziwi się postawie zachodnich kół politycznych, które chętnie stawały w obronie prześladowanych na Bałkanach muzułmanów, a gdy chodzi o podobny los chrześcijan - jak choćby w Darfurze - nie robią nic, czym skazują chrześcijan na okrutne niekiedy prześladowania.
Nazwać śmierć po imieniu, nosić na sobie jej znaki, ale dawać świadectwo zmartwychwstania – zachęcał Papież Leon XIV w Środę Popielcową, inaugurując Wielki Post. Wskazał na „miasta zniszczone przez wojnę”, „popioły prawa międzynarodowego i sprawiedliwości między narodami”, „całe ekosystemy”, „popioły krytycznego myślenia i dawnych mądrości lokalnych”, „popioły sacrum” i „zgody między ludźmi” - relacjonuje Vatican News.
18 lutego 2026 r. Papież przewodniczył tradycyjnej liturgii stacyjnej, która rozpoczęła się w kościele św. Anzelma na Awentynie, a następnie w procesji przeszła do bazyliki św. Sabiny, gdzie celebrował Mszę św. z obrzędem posypania głów popiołem.
Często krytykowano Jana Pawła II za to, że za wiele podróżuje, że zbyt wiele czasu spędza poza Watykanem i poza swą rzymską diecezją. W odpowiedzi na te zarzuty Ojciec Święty stwierdził kiedyś: „Mogę podróżować, ponieważ w Watykanie jest kard. Ratzinger, a w Rzymie kard. Ruini”. Te słowa najlepiej uśwadamiają, jak wielką rolę w pontyfikacie Jana Pawła II odegrał kard. Camillo Ruini, który dziś, 19 lutego, kończy 95 lat.
CZYTAJ TAKŻE: „Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”. Kardynał Ruini nie ma wątpliwości, że poddawanie w wątpliwość świętość papieża nie ma żadnego uzasadnienia, a był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.