Kim był Teofil? Bibliści nie potrafią podać jednoznacznej odpowiedzi. To właśnie zainspirowało Michaela D. O’Briena do napisania historii „dostojnego Teofila”- jak go nazywa św. Łukasz. W powieści Teofil jest sceptykiem, umiłowanym przybranym ojcem Łukasza. Poruszony wstrząsającymi doniesieniami o „Christosie”, otrzymywanymi od ukochanego syna, obawiając się, że zatraci się on w tym młodzieńczym uniesieniu, Teofil, grecki lekarz i agnostyk, udaje się w podróż morską w poszukiwaniu Łukasza. Chce przywieźć go do domu. Jest przerażony, że ta śmiertelna iluzja całkowicie pochłonęła syna, że jego uwagę zaprzątnęły niesłychane historie związane z osobą Jezusa z Nazaretu, człowieka, który wywołał wiele kontrowersji w całym Imperium Rzymskim…
Zapierające dech w piersiach dzieło. W pełni odpowiadające faktom historycznym. Nie ma w nim nawet jednej fałszywej nuty. Jeśli mieliście kiedykolwiek pragnienie, aby przenieść się w inną epokę za pomocą wehikułu czasu i żyć w pierwszym wieku, przeczytajcie tę powieść!
Peter Kreeft, profesor filozofii, Boston College: - O’Brien po raz kolejny ukazuje niewierzącym pokoleniom Prawdę Objawioną. Powieść przenika duszę naszych czasów przez ukazanie sylwetek św. Łukasza, Teofila oraz tych, których spotykają na swojej drodze, przede wszystkim samego Pana Jezusa. O’Brien wspaniale oddaje zachwyt, który przepełniał duszę Łukasza.
James V. Shall SJ, profesor filozofii politycznej, Uniwersytet Georgetown: - Michael O’Brien, pisarz ikon, malarz i powieściopisarz, jest autorem wielu bestsellerów, takich jak „Ojciec Eliasz”, „Pamięć przyszłości”, „Harry Potter i poganizacja kultury”, „Obcy i przybysze”, „Zaćmienie słońca”, „Dom Sophii” i „Wyspa światów”. Mieszka w Kanadzie z żoną i dziećmi...
Red.
Michael D. O’Brien, „Teofil”, Wydawnictwo m i Wydawnictwo Fides et Traditio, Kraków-Rzeszów 2010, www.ksiegarniakatolicka.pl.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
Przed Bogiem nie musimy grać, przed Bogiem nie musimy udawać, przed Bogiem nie musimy zakładać maski. Możemy być sobą, możemy być autentyczni. Bo przecież jest w człowieku ogromne pragnienie, by stanąć przed kimś w prawdzie i być w tej prawdzie przyjętym, zaakceptowanym i kochanym - mówił bp Radosław Orchowicz do młodych, którzy uczestniczą w XVI Paulińskich Dniach Młodych w sanktuarium w Biechowie, a 17 lipca modlili się w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie odwiedzili Lednicę.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Proboszcz założył kilkanaście budek lęgowych, aby ratować i wspierać jerzyki. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Proboszcz założył kilkanaście budek lęgowych, aby ratować i wspierać jerzyki. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.