Reklama

Jasna Góra

Musimy strzec daru łaski

Niedziela Ogólnopolska 44/2012, str. 22-23

[ TEMATY ]

Jasna Góra

śluby narodu

KRZYSZTOF ŚWIERTOK

Tablica z tekstem, Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego

Tablica z tekstem, Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pochylamy się nad Jasnogórskimi Ślubami Narodu Polskiego z 1956 r., patrząc na ich treść poprzez przesłanie bł. Jana Pawła II i wielką spuściznę duszpasterskiej odpowiedzialności sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. W tej katechezie będziemy rozważać kolejne przyrzeczenie wierności Bogu przez Maryję, gdyż - jak uczył nas Prymas Tysiąclecia - w obecnym pokoleniu nie możemy być mniej maryjni, ponieważ jesteśmy i chcemy być ludźmi Chrystusowego Kościoła. A powiedział on nawet, że kto nie jest maryjny, jest sekciarzem. Musimy więc być więcej maryjni, głębiej i dojrzalej, a to oznacza drogę przez Jezusa do Maryi i przez Maryję do Jezusa. To Ona jest naszą drogą prowadzącą do Syna. Dlatego Jej tytuł: „Hodegetria” od pokoleń wpisuje się również w to nasze Jasnogórskie Wzgórze. Owym kolejnym aktem przyrzeczenia jest strzeżenie daru łaski.

Matka Łaski Bożej

Reklama

Przywołajmy fragment roty Ślubowań Jasnogórskich: „Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski, jako źródła Bożego życia.
Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię - pod przewodem Kościoła katolickiego - do Ojczyzny wiecznej”.
„Matko Łaski Bożej!” - to bardzo ważne wezwanie, wyrażające wiarę w Boże macierzyństwo Najświętszej Maryi Panny, która przyjęła dar wybrania i obdarowania łaską. Anioł mówił do Dziewicy z Nazaretu: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan jest z Tobą” (Łk 1, 28). A Maryja odpowiedziała: „Niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). Św. Elżbieta, z natchnienia Ducha Świętego, pozdrowiła Maryję słowami: „Błogosławiona jesteś, bo uwierzyłaś słowom, powiedzianym Ci od Pana” (por. Łk 1, 45). W tych słowach pozdrowienia zawarta jest tajemnica, którą zapowiedział już prorok Izajasz: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel. To znaczy Bóg z nami” (por Iz 7, 14; Iz 8, 10; Łk 1, 31).
Ikona Zwiastowania i dopełniające ją Nawiedzenie z Ewangelii św. Łukasza dobrze ilustrują prawdę wiary, że odwieczny Syn Boży, poczęty w mocy Ducha Świętego i zrodzony z Maryi Dziewicy z Nazaretu, jest naszym Zbawicielem. On bowiem - jak zwiastował anioł - zbawi swój lud od grzechów. Św. Paweł Apostoł w Liście do Galatów dopowie: „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo” (Ga 4.4-5). Ta prawda niesie dwa podstawowe przesłania praktyczne.
Pierwszym przesłaniem jest, przekraczające nasze umysły i serca, stawanie wobec Boga w prawdzie, że jesteśmy przez Niego umiłowani i dlatego zostaliśmy stworzeni - każdy z nas, tak jak Maryja, która od początku istnienia świata została wybrana. Podkreślamy tutaj nie tylko moment naszego poczęcia i narodzin. Trzeba bowiem sobie nieustannie przypominać, że w Chrystusie otrzymaliśmy łaskę po łasce. A Chrystus rodzi każdego z nas w Duchu Świętym na nowo, jako dzieci Boga. Zostaliśmy usynowieni przez Syna, który stał się człowiekiem, umarł za nas, abyśmy mogli otrzymać łaskę przybranego synostwa. I dlatego możemy do Boga wołać: „Ojcze”. To jest prawda, którą sobie uświadamiamy, będąc obdarowani na podobieństwo Maryi.
Drugie przesłanie zwraca się ku tajemnicy Kościoła, który z woli Chrystusa posiada Maryję jako Matkę. Jest to Matka w porządku łaski. Maryję należy przyjąć do siebie i wprowadzić w swoje codzienne życie, a Ona przedstawi Synowi nasze troski i niepokoje. I to Ona nauczy nas postawy wdzięczności za każdą łaskę.
To zadanie strzeżenia łaski pozwala nam patrzeć na łaskę bardzo osobowo, tak jak Maryja. Dla Niej łaska to był konkret Osoby, którą otrzymała, Osoby Syna Bożego. I jak wiemy z Ewangelii wg św. Łukasza, to Dziecię wzrasta pod Jej sercem, a później w latach, w mądrości, w łasce u Boga i u ludzi, będąc jednocześnie źródłem łaski. Przez Chrystusa i w Chrystusie odnajdujemy zaproszenie skierowane do każdego z nas, abyśmy w wolności odpowiedzieli na Jego łaskę, na Jego dar. A Maryja jest spełnieniem obietnicy z Księgi Rodzaju, kiedy przez nieposłuszeństwo pierwsi rodzice odeszli od Boga i utracili łaskę zarówno bliskości, jak i pierwotnej świętości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Grzech największym zagrożeniem

Reklama

Dzisiaj świat zdaje się żyć tak, jakby Bóg nie istniał. Chce określać swoje prawa poza Bogiem. Jest to wprost powrót do stanu grzechu pierworodnego, o którym świat dzisiaj nie chce mówić, zacierając jednocześnie granice prawdy i kłamstwa, granice dobra i zła.
Chrystus - jak nas uczył bł. Jan Paweł II w czerwcu 1979 r. w Mogile - po to położył się na swoim krzyżu, aby sprzeciwić się każdej degradacji człowieka przez kłamstwo, zło i każde zniewolenie. Oddając za nas swoje życie, stał się On źródłem odkupieńczej łaski. Z wysokości krzyża Chrystus dał nam Maryję, uczestniczącą w Jego dziele zbawczym, jako Matkę Łaski Bożej. Dlatego nie dziwimy się, że odwołują się do Niej, bardzo często w swoim pasterskim przepowiadaniu nasi wielcy pasterze - bł. Jan Paweł II i sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, widząc nieszczęścia i klęski Narodu w grzechach osobistych, społecznych i narodowych.
Ojciec Święty Jan Paweł II, zapytany przez Andre Frossarda, co nam najbardziej zagraża, odpowiedział bardzo krótko, że grzech, który występuje pod pozorem prawdy, grzech, który występuje pod pozorem dobra i szczęścia. I dlatego już na progu swojej apostolskiej posługi w Kościele, w październiku 1978 r., Papież Polak wołał do nas, abyśmy przeciwstawiali się wszelkim zagrożeniom, które niosą zniewolenie. Ażebyśmy nie utracili godności i ducha Narodu ochrzczonego.
Z kolei kard. Stefan Wyszyński pytał, czy można pragnąć, aby cały naród żył bez grzechu ciężkiego. To pragnienie wydawałoby się niemożliwe, nieosiągalne. Ale przecież to pragnienie - jak podkreślał Prymas Tysiąclecia - wydobywało się z ust Narodu pod Jasną Górą w 1956 r. Czy raczej nie jest wołaniem zachowawczej siły Narodu o ratunek? - Tak - podkreślał Ksiądz Prymas - my wołamy w niebo, chcemy żyć. Wołamy ratunku, bo nie możemy utonąć w błocie. Mamy prawo i obowiązek ratować się za wszelką cenę. A łaska Boża jest źródłem życia. Dlatego pragniemy być Narodem żywych, a nie umarłych.

Mierzyć wysoko

Reklama

Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński wyraźnie pisał, że chociaż Kościół składa się z grzeszników i świętych, z zimnych, letnich i gorących, z chwastu i pszenicy, to jednak z istoty dąży do świętości, i to świętości społecznej, a nie tylko niektórych jednostek. Kościół bowiem pochodzi z Serca Bożego otwartego na krzyżu dla współpracy z każdym, bez wyjątku, człowiekiem. Zdajemy sobie sprawę, że chrześcijanin, na podobieństwo Maryi noszącej Chrystusa, sam jest nosicielem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Nosi Go ciałem i duchem od momentu swojego chrztu.
Warto w tym miejscu przytoczyć słowa bł. Jana Pawła II, który w liście apostolskim „Mane nobiscum Domine” - Zostań z nami, Panie, na Rok Eucharystii wołał: „Gdyby owocem tego Roku było ożywienie we wszystkich wspólnotach chrześcijańskich w sprawowaniu tajemnicy Eucharystii i poświęcenie więcej czasu i uwagi na adorację Najświętszego Sakramentu, to ten rok spełniłby pokładane w nim nadzieje”. W każdym razie - jak zaznaczał bł. Jan Paweł II - dobrą jest rzeczą mierzyć wysoko, nie zadowalając się miernością, jeśli chodzi o skalę i zdobywanie łaski Bożej. Wiemy bowiem, że Bóg przygotował nam łaskę poprzez swojego Syna. A łaska Boża przy naszej współpracy - nieraz bardzo mocnego wysiłku zarówno umysłu, jak i serca - z pewnością uczyni nasze życie bardziej spokojnym, bardziej czystym, przenikniętym obecnością Chrystusa dla nas samych i dla przyszłości Polski. Ważne jest, że zawsze możemy liczyć na Bożą pomoc. Pamiętając o Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego, należy wciąż na nowo ożywiać więź z Maryją, która u swojego Syna wyprasza pomoc łaski Bożej dla każdego z nas i dla naszej wierności przez całe życie.

Żyć bez grzechu ciężkiego

Chciałbym w zakończeniu naszego zamyślenia jeszcze raz powrócić do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, sługi Bożego. Chcemy żyć w jedności, bo jedność Kościoła to ludzie wolni od grzechu. Jeśli chcemy prawdziwej jedności wśród nas, musimy dążyć do tego, aby cały naród żył bez grzechu ciężkiego. Aby w każdej rodzinie rodzice łączyli się z dziećmi nie tylko przez swoją krew, ale i przez łaskę uświęcającą. Aby we wszystkich warstwach i klasach Narodu pulsowała nie tylko miłość ziemi ojczystej, ale i jedna miłość Boga. Czyż Matka Łaski Bożej może pragnąć dla dzieci swoich czegoś innego? Przecież Ona już w Kanie Galilejskiej powiedziała do sług wesela: „Uczyńcie, cokolwiek mój Syn wam powie!” (por. J 2, 5). Cóż więc można powiedzieć? Gdybyśmy wszyscy wykonali to wskazanie naszej Matki i Królowej, bylibyśmy jedno. Budując na prawdzie, bylibyśmy jedno, jak Ojciec Niebieski jest jedno ze swoim Synem i Duchem Świętym. Tylko za cenę posłuszeństwa wiary temu poleceniu Matki zdołamy być wierni przyrzeczeniom narodowym. Dlatego prośmy:

Matko łaski Bożej!
Ucieczko grzeszników!
Wspomożenie wiernych!
Królowo Polski!
Módl się za nami!

Katecheza wygłoszona 18 sierpnia 2012 r. na falach Radia Maryja, Radia Fiat i Radia Jasna Góra w czasie nowenny trwającej od 17 do 26 sierpnia 2012 r., przygotowującej do uroczystości Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej. Skróty i śródtytuły pochodzą od redakcji.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: Święto Chrztu Polski - od początku z Bogurodzicą

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Chrzest Polski

Adobe Stock

Dziś Święto Chrztu Polski. Jego celem jest upamiętnienie jednego z najważniejszych wydarzeń w historii naszej Ojczyzny - przyjęcia 14 kwietnia 966 r. przez Mieszka I chrztu. Akt ten uważa się za początek państwa polskiego i Kościoła katolickiego w naszym kraju. W tym roku obchodzimy 1057. rocznicę tego wydarzenia. Tym co już od chrztu, wyróżnia Polaków, jest obecność w naszych dziejach Maryi. „Bogurodzica” to pierwszy nasz hymn państwowy.

Przybywający na Jasną Górę pielgrzymi, wśród których wciąż dominują maturzyści, podkreślają konieczność modlitwy za Ojczyznę, w tym także o rozwój naszej wiary. - Przyjęcie chrztu miało wielkie znaczenie dla naszej Ojczyzny, ponieważ przez ten sakrament staliśmy się chrześcijanami. Dzięki temu teraz możemy pielgrzymować na Jasną Górę i modlić się przed Obrazem Matki Bożej - powiedziała Amelia z Radomia. Maturzystka dodała, że jej pokolenie powinno znać historię i przekazywać ją dalej, ponieważ każdy Polak powinien wiedzieć skąd się wywodzi i ile starsze pokolenia zrobiły, żeby Ojczyzna była wolna.
CZYTAJ DALEJ

Klemens Hofbauer. Święty Warszawy i Wiednia

[ TEMATY ]

Klemens Hofbauer

pl.wikipedia.org

Św. Klemens Maria Hofbauer

Św. Klemens Maria Hofbauer

Kościół wspomina 15 marca świętego czczonego w Austrii i w Polsce Klemensa Hofbauera (Dworzaka) – duchowego syna św. Alfonsa de’ Liguoriego, założyciela Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (redemptorystów). Dwie stolice: Warszawa i Wiedeń uważają go za swojego apostoła.

Przyszły święty urodził się 26 grudnia 1751 w Taszawie w południowych Morawach jako dziewiąte spośród dwanaściorga dzieci. Na chrzcie otrzymał imię Jan. Już w dzieciństwie pragnął zostać księdzem. Wcześniej jednak wyuczył się fachu piekarza i wykonując ten zawód u braci norbertanów opłacał swoją naukę w gimnazjum. Z braku pieniędzy nie mógł jednak dalej się uczyć, został więc mnichem i pielgrzymem. W 1796 odbył pieszą pielgrzymkę do Rzymu. Imię Klemens przyjął, gdy był pustelnikiem w Tivoli koło Rzymu. W 1779 przybył do Wiednia, gdzie początkowo znowu pracował jako piekarz, aby móc uczęszczać na kursy katechetyki.
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję